wtorek, 26 stycznia 2016

Siła kobiet: ruszają nowe, polskojęzyczne warsztaty dla kobiet w Monachium

Mam dobrą wiadomość dla wszystkich kobiet, które szukają nowych szans rozwoju, wymiany doświadczeń, przemyśleń lub po prostu wsparcia - dla Was ruszają nowe warsztaty rozwojowe prowadzone przez młodą i sympatyczną mamę z Polski! W imieniu Agnieszki Pacygi-Łebek zapraszam po szczegóły!

Zajęcia będą się odbywać w soboty, w miesięcznych odstępach w godz. 11:00-14:00. To dobra okazja m. in. dla świeżo upieczonych mam, aby oddać maleństwo pod opiekę tacie na parę godzin i skupić się na sobie, swoich emocjach i odczuciach. Pierwsze warsztaty ruszają już 27 lutego 2016. Tematyka jest bardzo ciekawa i pozwala zmierzyć się z wyzwaniami, jakie niesie ze sobą życie na emigracji, czy codzienny stres, wywoływany przez nawał obowiązków oraz odpowiedzialność za siebie i rodzinę. Poznanie możliwości redukowania stresu, technik relaksacyjnych czy wpływanie na pozytywne nastawienie do życia może pomóc niejednej kobiecie w rozpoznaniu własnego potencjału oraz wzmocnieniu poczucia własnej wartości.

Cele warsztatów:


  • wzmocnienie poczucia wartości kobiet w każdym wieku,
  • dotarcie do mocnych stron każdej kobiety oraz wypracowanie umiejętności mówienia o swoich mocnych stronach i sukcesach bez poczucia winy lub wstydu,
  • wypracowanie umiejętności rozpoznawania swoich potrzeb i jasnego wyrażania ich w sposób asertywny,
  • możliwość wyrażenia swoich emocji związanych z trudami oraz korzyściami związanymi z życiem na emigracji
  • możliwość podzielenia się swoimi doświadczeniem,
  • rozszerzenie swojej wiedzy związanej z tematyką społeczno – psychologiczną,
  • możliwość uczestniczenia w profesjonalnej relaksacji, nauka technik relaksacyjnych, które można wykorzystać w codziennym życiu,
  • rozważania na temat rozwoju człowieka, rozwoju rodziny, wzajemnych relacji jako źródło wiedzy o sobie oraz innych.


Dla kogo

Warsztat jest przeznaczony dla kobiet w wieku od 18 – 102 lat, czyli w każdym okresie życia. Prowadząca warsztaty Agnieszka Pacyga-Łebek wierzy w to, że wymiana doświadczeń i wspólna praca w grupie pozytywnie wpływnie na wzajemny rozwój uczestniczek warsztatów.

Grupa będzie miałą charakter otwarty - można uczestniczyć we wszystkich lub w wybranych warsztatach. Osoby zainteresowane są uprzejmie proszone o zapisy na zajęcia drogą mailową: pacygalebek@tlen.pl.

Tematyka oraz harmonogram zajęć

27.02.2016r. Selbsfürsorge – Mądra troska o siebie 09.04.2016r. Motivation – Jak się skutecznie motywować 07.05.2016r. Kommunikation – Sztuka komunikacji 18.06.2016r. Stress – W jaki sposób radzić sobie ze stresem 16.07.2016r. Harmonie in der Familie – Harmonia w relacjach rodzinnych 24.09.2016r. Lebensabschnitte – Fazy rozwoju człowieka 22.10.2016r. Positives Denken – Pozytywne myślenie 19.11.2016r. Entspannung – Techniki relaksacyjne 10.12.2016r. Jahresansklang – Podsumowanie Roku


Gdzie

Organizatorem warsztatów jest Ośrodek Pomocy Emigrantom DONNA MOBILE. Same zajęcia noszą nazwę "Frauen Cafe" będą odbywać się w soboty pod następującym adresem:

Holzapfelstr. 3 (Schwanthalerhöhe)
Monachium 
w godz. 11:00 – 14:00

Warsztaty są bezpłatne!

Prowadząca:


Agnieszka Pacyga-Łebek jest psychoterapeutką, pedagogiem i pracownikiem socjalnym. Posiada 10- letnie doświadczenie w pracy socjalnej, psychoterapii oraz pracy trenerskiej. Pracowała w różnorodnych instytucjach mających na celu przede wszystkim pracę z ludźmi.

Agnieszka posiada doświadczenie pracy z osobmi cierpiącymi na zaburzenia depresyjne, nerwice, osobami w kryzysie, parami oraz rodzinami w krysysie. Pracowała również z grupami ze środowisk dysfunkcyjnych, dziećmi i młodzieżą tzw. „Ulicy”. Prowadziła warsztaty z zakresu rozwoju osobistego, treningów asertywności, porozumienia bez przemocy, treningu myślenia twórczego, przeciwdziałania przemocy. Współzałożyła i prowadziła zajęcia w Gliwickiej Szkole Rodzenia „Bliżej Dziecka, Bliżej siebie”. Więcej o autorce i prowadzącej warsztaty na jej blogu Pacyga-Lebek. Prywatnie Agnieszka jest żoną i mamą dwójki dzieci.



czwartek, 14 stycznia 2016

Leśny świat zwierząt w Muzeum Łowiectwa i Rybołóstwa w Monachium

Koło monachijskiego Muzeum Łowiectwa i Rybołóstwa przechodziłam wiele razy - wszakże znajduje się na najczęściej uczęszczamym pieszym szlaku miasta, a więc przy Neuhauser Str. Przed wejściem do muzeum można spotkać m. in. dużego dzika z mosiądzu, przy którym każdy turysta strzela sobie obowiązkową fotkę. Podobno pogłaskanie dzika po nozdrzach sprawi, że spełnią się Wasze życzenia!



Do tej pory na przechodzeniu obok się kończyło, bo uznałam, że wołami mnie tak nie zaciągną! Temat obcy mi, jak pierwiastki niewymierne wielomianu lub metody odchwaszczania ziemniaków. Ale redakcja niemieckiego magazynu dla rodziców "Himbeer" zleciła mi napisanie artykułu na temat nowo otwartego działu poświęconego zwierzętom leśnym. Nie było więc wyjścia i trzeba było pójść. Dla odwagi wzięłam ze sobą prawie już 5-letniego Synka - w towarzystwie mężczyzny czułam się wśród tylu drapieżników po prostu lepiej :)



Miłą niespodzianką już na wstępie była informacja, że ten nowy dział jest również interaktywny - to przecież to jest rzecz, którą 5-letnie tygryski lubią najbardziej. Tygryski, a może raczej liski, bo to zwierzę robi tutaj największą furorę. Po środku działu znajduje się bowiem korytarzyk, który prowadzi do norki lisa. A w środku jest tak:



Ale od początku! Przy wejściu do muzeum każdy z nas może za kaucję w wys. 5 euro otrzymać kartę magnetyczną. Kartą tą uruchamia się ekrany dotykowe, które będą wyznaczać nam idywidualną ścieżkę przez tę część wystawy. Przesuwamy się od ekranu do ekranu i razem z lektorem, który dzieciom opowiada o konkretnych zwierzętach (służy do tego słuchawka, którą maluchy trzymają przy uchu), poznajemy fascynujący świat zwierząt i leśnej przyrody. A zwierzęcy bohaterowie patrzą na nas przez szyby zainscenizowanych stacji, które udają prawdziwy las. Działa na wyobraźnię, a interaktywny sposób poruszania się po wystawie wzbudza zainteresowanie dzieci. Podstawą jest tu dobra znajomość języka niemieckiego - na razie opracowanie wystawy zostało dokonane wyłacznie w tym języku. No i nie jest to frajda dla 3-latków - mój pięciolatek był raczej w dolnej granicy percepcji. Polecam dla dzieci od 5-6 roku życia z dobrą znajomością niemieckiego. Lub dla mniejszych, które zadowoloną się samym oglądaniem zwierząt.


Stałe ekspozycje muzeum to m. in. dział rybołóstwa, z którym imitowane są podwodny światy różnych niemieckich rzek. Nie mogło zobraknąć oczywiście Izary! 


Na ostatnim piętrze najmniej moim zdaniem ciekawy dział łowiectwa.


W sumie fajna i sprawiająca radość wizyta! Mimo wspaniałości świata zwierząt Synkowi najbardziej podobała się instalacja na podłodze, imitująca dno rzeki - kiedy się po niej stąpało, słychać było pluskanie wody, ale kiedy się podskoczyło, woda "rozchlapywała się" we wszystkich kierunkach.

A jeśli mimo zachęty muzuem to nie zainspirowało Was do odwiedzin, polecam lekturę mojego artykułu z najnowszego numeru polonijnego magazynu "Moje Miasto", w którym polecam również inne muzea w Monachium, do których warto wybrać się z dzieckiem.

O poszczególnych z nich obszernie pisałam już na blogu:

Motyle tropikalne w Ogrodzie Botanicznym w Monachium - tylko zimą

Dla fanów motoryzacji: Verkehrszentrum w Deutsches Museum

Królestwo dziecięce: Kinderreich w Deutsches Museum


Znacie te monachijskie muzea? A może lubicie jakieś inne wystawy?

Deutsches Jagd- und Fischereimuseum München
www.jagd-fischerei-museum.de
Neuhauser Straße 2
80331 München

środa, 6 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 i nowe życiowo-blogowe wyzwania

Witajcie po prawie trzytygodniowej, choć niezamierzonej przerwie! Niezamierzonej, bo po prostu nie zaplanowałam jej, a jedynie dostowałam życie w sieci do życia w realu, a nie odwrotnie :) Co to oznacza? Że spędziłam intensywny czas w rodziną, wesołe Święta i radosnego Sylwestra w gronie bliskich mi osób. Na kilka dni wyłączyłam się zupełnie z internetu i przerwa ta dobrze mi zrobiła.

Z tym większą ochotą i entuzjazmem wracam na łamy bloga!

Rozpoczynam ten rok podsumowaniem 2015 i kilkoma zapowiedziami na kolejne miesiące. Mam nadzieję, że nadal będę regularnym gościem na Waszych pulpitach i ekranach komputerowych i telefonicznych, a niekiedy również face to face :)



Oto lista artykułów powstałych w 2015 roku, które najchętniej czytaliście:


To artykuł, który ukazał się prawie dokładnie rok temu i zebrał nie tylko sporą ilość odwiedzi, ale zmobilizował Was również do pozostawienia śladu swojej obecności w postaci komentarzy. Widać, że rodzinne niedziele to nie tylko niemiecki fenomen :)


Wpis ten to NIESTETY jedyny wywiad z jedną z Polek w Monachium, jaki ukazał się w zeszłym roku. Wspaniałych kobiet, o których chciałabym tutaj napisać, jest w Monachium naprawdę dużo. Jednak logistycznie i czasowo artykuły te są bardzo wymagajace. Napisanie tego podlinkowanego "wywiadu" było dosyć osobistym zadaniem, bo pisałam tu o mnie samej. O tym, jak blogowanie, oprócz pasji i wielorakich kontaktów zawodowych i towarzyskich, oferuje mi możliwości finansowego i profesjonalnego spełnienia. Pokazuję tu również, jakie czynniki skłoniły mnie do obrania właśnie takiej ścieżki zawodowej.


Ten wpis przyda się na pewno również i tej zimy - wszystkim, którzy mają małe dzieci i chcą im w ciekawy i różnorodny sposób zagospodarować czas wolny. Zajrzyjcie - na styczniowe weekendy, jak znalazł!


To kolejny wpis z serii "5 powodów, dla których warto żyć w Niemczech", który zyskał Wasze zainteresowanie. Być może dlatego, że temat recyklingu i segregacji śmieci dotyczy właściwie każdego.


Temat dwujęzyczności pojawia się na moim blogu regularnie. Mierzę się z tym tematem na co dzień i jak na razie osiągamy duże rodzinne sukcesy. Dlatego staram się przekazywać moje spostrzeżenia na ten temat, bo może komuś z Was się przydadzą i w jakiś sposób pomogą. Wychowanie w dwujęzyczności jest na blogu zawsze szeroko komentowane!


Kto by pomyślał, że taki "nudny" temat wzbudzi takie zainteresowanie! W komentarzach pojawiło się sporo porównań do funkcjonowania poczty w Polsce, co wskazuje na moje braki - no w pewnych tematach nie jestem już up to date, jeśli chodzi o polską rzeczywistość!


To było moje pierwsze blogowe wyzwanie, w którym zachęcałam do włączenia się poprzez komentarze i inne wpisy na blogach w dyskusję na temat stanu współczesnej Polonii, mieszkającej w Niemczech. Post powstał po Szkoleniu Liderów Polonijnych, w których brałam udział na jesieni 2015 r. Cieszę się, że zachęciłam do komentarzy kilka osób, szkoda, że nie udało mi się z #poloniawniemczech zrobić większej akcji. Ale i tak niedługo namieszam w tej kwestii, obiecuję :)


Fajnie się złożyło, że w moim zestawieniu to właśnie hasło "Dzień Polski" wylądowało obok wyzwania #poloniawniemczech. Niewątpliwie sposób, w jaki Polonia reprezentuję się w niemieckim środowisku, ma wpływ na postrzeganie nas przez naszych "gospodarzy" oraz inne nacje, z jakimi mamy na co dzień do czynienia. Tego typu inicjatywy dają możliwość zainstnienia różnych grup w szerszym gronie odbiorców.


I znowu o dwujęzyczności, tym razem na wesoło! O tym, jak mój Synek grzebie się grzebieniem, ozimnia sobie nogi oraz piecze z mamą placki. Dawno nie było podobnych wpisów, bo cóż, chyba mogę to napisać z dumą, tych błędów jest coraz mniej i są już mało zauważalne! Ale coś tam się jeszcze da wyłapać, więc jak tylko zbiorę do kupy zabawne wypowiedzi braci - bo tym razem już obaj zasuwają po polsku - obiecuję napisać kilka przykładów.


Tym lekko przewrotnym mailem starałam się pokazać kilka fenomenów niemieckiej kultury lub po prostu zwyczajów, które mnie kompletnie wyprowadzają z równowagi! Wasze bardzo liczne i trafne komentarze po tym wpisem wskazują, że temat ten jest Wam bardzo bliski :) A czy dla punktów, które tu wymieniłam, warto wynosić się z Niemiec? Oceńcie sami!

----------

Jaki będzie 2016 rok?


W mojej rodzinie szykuje się dużo zmian, co na pewno będzie miało spory wpływ na funkcjonowanie i wygląd bloga. Może czas na jakąś małą rewolucję? O tym już całkiem niedługo... 

Zachęcam Was serdecznie do pisania, komentowania i dzielenia się spostrzeżeniami! I życzę udanego, pełnego słońca, radości i optymizmu 2016 roku!

Wasza Dominika