piątek, 18 września 2015

Czas wolny z dziećmi: ręczne malowanie ceramiki

Właściwie główną atrakcją mojego wspólnego wyjścia z dziećmi miało być muzeum miasta Monachium położone na samej starówce. Myślałam, że będzie interaktywnie, w stylu: "historia, którą można dotknąć". Ale niestety dosyć szybko przekonałam się, że wystawy stałe w tym muzeum są dla moich dzieci jeszcze zbyt poważne i jedyne, co zostało im w pamięci, to ogromna zbroja rycerska.

Żeby jakoś zagodspodarować czas, który był pierwotnie przewidziany na dłuższy pobyt w muzeum, wstąpiliśmy do położonego blisko muzeum atelier ceramiki "froh und bunter". Tutaj można kupić gotowe już produkty z ceramiki i samemu je ozdobić - kreatywność nie zna granic! 

I to był strzał w dziesiątkę! Chłopcy lubią malować, więc od razu chętnie podłapali temat. Trochę z niepokojem patrzyłam na nich, przemierząjących między regałami z delikatną ceramiką, ale jakimś cudem udało się nic nie stłuc ;) Wybraliśmy do malowania dwa talerze, bo uznałam, że na płaskiej powierzchni będzie dzieciom najłajwiej malować. Oprócz tego chciałam, aby mieli jakiś przedmiot do codziennego użytku i mogli podziwiać swoje dzieło w praktycznym zastosowaniu. Miałam szczęście - również i ten pomysł spotkał się z akceptacją męskiej drużyny!


Z tych praktycznych przedmiotów można wybrać spośród wielu elementów, jak miski, kubeczki, wazony, różnej wielkości i kształu talerze itp. Z bardziej artystycznych rzeczy kuszą np. różne figurki, zwierzątka czy pojemniki na biżuterię. 

Każdy z przedmiotów trzeba na początek dobre zagruntować wybraną farbą-bazą i pomalować nią trzy razy. Jak całość trochę obeschnie, wybiera się gamę kolorów i można rozpocząć dekorowanie wybranego przedmiotu. Ja pomogłam chłopcom w narysowaniu konturów, starszy Synek dokończył obrazek, wypełniając kontury farbą, a młodszy po swojemu podziugał pędzlem i tylko sposobem udało mi się w miarę trzymać się oryginału, czyli radiowozu. Chłopaki na koniec "wyżyli się" po swojemu, malując według własnego pomysłu spód talerza. Także całość (prawie) należy do nich :)


Oprócz farb i pędzelków dostępną są tutaj również stempleki, gąbeczki, patyczki, którymi w dowolny sposób można dobierać kolory, tony i wzory.


Na koniec - gry projekt jest już gotowy - należy za całość zapłacić i... niestety oddać. Bo teraz trzeba nasz skarb wypalić w specjalnym piecu. Niektórym dzieciom to się może nie spodobać, ale jeśli je wcześniej na to przygotujecie, to może to łykną. Po tygodniu Wasze dzieła będą gotowe do odbioru. I na pewno ucieszą każdego właściciela. To fajny pomysł również na prezent dla babci, dziadka, cioci, pani nauczycielki, taty itp. Polecam dla dzieci od 3 roku życia.

Gotowe talerze chłopaków jeszcze przed wypaleniem

Na miejscu dostępna jest mała kawiarenka. 
Ceny poszczególnych przedmiotów wahają się między 14 a 30 euro. W koszty wliczone są wszystkie materiały i wypalanie ceramiki. Warto wcześniej zadzwonić i zarezerwować sobie miejsce.

froh und bunter
Sebastiansplatz 11 (metro Marienplatz)
80331 Monachium
www.froh-und-bunter.de
Godz. otwarcia:pn. - sb. 11:00 – 20:00
W dni świąteczne zamkniete.
W czw. i pt. otwarte do godz. 22:00 (konieczna wcześniejsza rezerwacja)
Rezerwacji można dokonać tu: 089-38 98 92 56

1 komentarz:

  1. Witam, czy orientuje sie Pani gdzie w okolicach Monachium można wybrać się na grzybki?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)