czwartek, 11 czerwca 2015

Gdzie bawić się z dzieckiem na lotnisku w Monachium

Lotnisko w Monachium z dziećmi


Przede mną całkiem niedługo kolejna podróż samolotem do Polski. Dzięki moim dotychczasowym doświadczeniom i regularnym lotom z dziećmi (1-2 razy do roku) nie przeraża mnie taka podróż ani jakoś specjalnie nie martwi, zwłaszcza że do Warszawy lecimy zaledwie 1,5 godziny. Monachijskie lotnisko, zwłaszcza Terminal 2, znam już prawie jak własną kieszeń i doskonale wiem, gdzie dzieci mogą spędzić czas, jaki pozostał do odprawy, żeby się nie nudzić.


Dojazd na lotnisko


O tym, że na lotnisko wcale nie trzeba jeździć wyłącznie kolejką (S1 lub S8), pisałam już w jednym z pierwszych postów na tym blogu, przedstawiając Wam ofertę szybkiego autobusu Lufthansa Airport Express. Nadal wybieram tę formę podróży na lotnisko, bo jest wygodna i przede wszystkim krótsza niż środki komunikacji miejskiej.

Szczęściarze pośród Was, którzy mają auto i chcą własnym środkiem lokomocji dotrzeć na lotnisko, mogą np. skorzystać z atrakcyjnej oferty miejsc parkingowych na lotnisku w Monachium firmy Holiday Extras. Parkingi tej firmy oddalone są od lotniska zaledwie o parę minut drogi, a do terminala dowożą nas na miejsce bezpłatne wahadłowe busiki.

Przed odprawą


Jeśli macie jeszcze sporo czasu do odlotu lub akurat znajdujecie się na lotnisku i chcecie umilić dzieciom czas oczekiwania, można skorzystać z oferty, jakiej udziela miejsce zwane "Kinderland". Jest to halowy plac zabaw, który składa się z dwóch pomieszczeń. Jedno z nich przeznaczone jest dla niemowląt i dzieci to 3 roku życia. Maluchy bawią się tutaj wyłącznie pod opieką rodziców, a do zabawy mają matę, trapez motoryczny, klocki, książki i kilka zabawek z Ikei. Rodzice mogą poczęstować się kawą lub herbatą i skorzystać z bezprzewodowego internetu (niestety bardzo wolne połączenie) w tzw. Lufthansa Eltern Lounge. Pobyt tutaj nic nas nie kosztuje.



Drugie pomieszczenie przeznaczone jest wyłącznie dla dzieci powyżej 3 lat i to bez rodziców. Tutaj dzieci pozostają pod opieką wyszkolonego personelu, który z tego co zaobserwowałam, raczej po prostu dogląda zabawy, niż ją animuje. Lub zajmuje się gośćmi urodzinowymi, ponieważ istnieje tu możliwość zorganizowania urodzin. Jest basen z piłkami, zjeżdżalnia w kształcie samolotu, samochodziki plastikowe do jeżdżenia, konsola Nintendo Wii, stół do malowania itp. Wszystko w optyce lotniskowo-samolotowej. Pierwsza godzina zabawy jest bezpłatna, każda kolejna kosztuje 4 euro.



Na terenie samego Terminala 2 istnieje jeszcze jeden kącik zabaw "Kiddieland", który znajduje się obok sklepu Esprit, w okolicach hali przylotów. Bez rewelacji, większość zabawek porusza się po wrzuceniu płatnego żetonu, a i to nie gwarantuje, że zabawka zadziała. Ale na pewno możliwość, żeby zająć dzieci parę minut zabawą.


Jeśli chodzi o samą odprawę z dzieckiem, to warto wiedzieć, że istnieje w Monachium serwis zwany Lufthansa Family Check In. Są to dwa okienka (nr 423 i 424) przeznaczone wyłącznie dla rodzin z dziećmi. W okresie wakacyjnym również i tutaj bywa tłoczno, jednak kolejka ta jest mimo to znacznie krótsza niż ta do odprawy ogólnej. Poza tym dzieci mogą same odprawić się, stojąc na specjalnej rampie, no i - co dla nich bardzo ważne - dostają własną kartę pokładową z narysowanym małym misiem ;) Dzięki temu maluchy stają się pełnowartościowymi pasażerami, co jest dla nich powodem do dumy!


Po kontroli celnej, przed odlotem


Od niedawna na lotnisku w Monachium, między bramką G28 a G29, znajduję się model samolotu przeznaczony dla dzieci do zabawy. Moi chłopcy go uwielbiają! Można tu wspinać się, zjeżdżać z wieży kontrolnej i przez chwilę wcielić się w rolę pilota. To dobre miejsce, jeśli odlot samolotu opóźnia się lub chcecie, żeby dzieci jeszcze trochę wyszalały się i poruszały przed dłuższą podróżą samolotem.



Dla małych dzieci sama podróż jest dużym wydarzeniem. Ogromna przestrzeń lotniska, masa ludzi, pełno nowych wrażeń - wszystko to może powodować u dzieci nerwowość lub zmęczenie. Warto rozmawiać z nimi przed podróżą o tym, co Was czeka i w ten sposób trochę je na to wydarzenie przygotować. U nas sprawdziła się książką wydawnictwa Ravensburger z serii Wieso? Weshalb? Warum? "Der Flughafen". Ma stałe miejsce z dziecięcym plecaku podróżnym i w samolocie jest wałkowana od deski do deski :) Dobre przygotowanie się do podróży to połowa sukcesu!




A więc: bon voyage!

4 komentarze:

  1. Dziękuję za ten artykuł. Szalenie rzeczowy i przydatny. Skorzystałam z pomocy wracając wczoraj do Polski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lufthansa daje na wejściu fajne gadżety dla dzieci na umilenie podróży. Misiek z ostatniego lotu ma książeczkę do malowania i zestaw Lego (samolot, oczywiście). Były jeszcze żelki "na odetkanie uszu" przy lądowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle latam LOT-em. Dzieci dostają standardowo kredki i malowankę. Cieszą się z każdego drobiazgu :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)