poniedziałek, 9 lutego 2015

5 powodów, dla których warto żyć w Niemczech - #5. Karnawał

W potocznym myśleniu karnawałowe szaleństwo kojarzy się raczej z długonogimi Brazylijkami, których przystrojone w pióra kuperki kręcą się rytmicznie przy dźwiękach samby gdzieś na ulicach Rio de Janeiro. A tymczasem to nasi sąsiedzi znad Odry są karnawałowymi mistrzami! Wystarczy wspomnieć, że niektórzy z nich (rejon Nadrenii-Westfalii) świętują karnawał już od dnia 11 listopada, nazywając ten okres do Środy Popielcowej piątą porą roku! Tak się bawią, tak się bawią NIIIEEEMCYY!

1. Fasching, Karneval, Fastnacht
Z tymi licznymi nazwami karnawału w różnych regionach Niemiec jest trochę jak z określeniami śniegu przez Eskimosów, którzy potrafią wymienić ponad 200 różnych rodzajów śniegu. Każdy region ma swoją odmienną tradycję, głębiej lub mniej zakorzenioną w kulturze i mentalności społeczeństwa. Podobno to właśnie mieszkańcy Nadrenii-Westfalii, gdzie karnawał nabiera największych rozmiarów, są najbardziej otwartymi i ekstrawertycznymi obywatelami kraju! Sytuacja karnawału, zamiana ról i świat na opak, pozwalają nie tylko stać się na chwilę kimś innym, ale wręcz zmuszają do przełamywania barier, ośmielają i prowokują do zawierania nowych kontaktów z przebranymi współimprezowiczami. Kto zliczy pary, które w ten sposób rozpoczęły swoją znajomość! ;)

2. Weiberfastnacht
Mimo że zwyczaj ten pielęgnowany jest głównie w okolicach Kolonii, również w innych częściach kraju można spotkać się z tradycją obcinania nożycami przez kobiety męskich krawatów. Pamiętam, jak mój Mąż, kiedy jeszcze mieszkaliśmy w Hamburgu, tego dnia założył do pracy "stary" krawat, którego nie było mu szkoda, na wypadek gdyby któraś koleżanka chciała go pozbawić krawata. A więc panowie, strzeżcie się w ostatni czwartek karnawału - kobiety, do dzieła!

3. Rosenmontag
Już czuć w powietrzu zbliżający się post, ale jeszcze w ten ostatni poniedziałek karnawału można sobie pofolgować i to na całego! W miastach odbywają się parady, jest głośno, kolorowo i wesoło! Ile w tych Niemcach radości, dobrego humoru i pozytywnych wibracji! Wszystkie te cechy dają w tym czasie o sobie znać, bo świętuje prawie każdy, zrzucając z ramion dobre wychowanie i stając się na moment clownem, wampirem, diabłem lub... pralką ;) Przyjedźcie do Niemiec w czasie karnawału, a zobaczycie, jak wspaniale i z jakim poczuciem humoru Niemcy potrafią się bawić!



4. Tanz der Marktfrauen
Jest to co prawda typowo monachijska tradycja, ale za to podsumowująca całą tutejsza atmosferę i zaangażowanie miasta w pielęgnowanie tego zwyczaju. Kiedyś przekupki, obecnie panie sprzedające na największym targu w centrum miasta Viktualienmarkt, przebierają się w stroje, sugerujące zakres produktów, którymi handlują oraz tańczą, występują w skeczach i po prostu dobrze się bawią, nakręcając całą atmosferę wokół. Obecność burmistrza miasta i jego udział w skeczach - obowiązkowa! Jeśli chcecie poznać Monachium również z tej "błazeńskiej" strony - to jest to doskonała do tego okazja.
W tym roku Tanz der Marktfrauen odbędzie się we wtorek 17.02.2015 o godz. 10:30, oczywiście przy Viktualienmarkt. Zobaczcie krótki film z poprzednich edycji imprezy :)



5. Skrócone godziny pracy
Jak się bawić, to na całego! Dlatego też znaczna część biur i niektóre sklepy w czasie ostatniego tygodnia karnawału ma skrócone godziny otwarcia. Normą jest, że dzieci odbiera się z przedszkola wcześniej, a pracownicy mogą pójść wcześniej niż zwykle do domu. W końcu każdy musi mieć szansę, aby stać się na chwilę kimś innym i dam upust swoim skrytym fantazjom!

I jeszcze jeden bonusowy punkt, który zainteresować może głównie rodziców:
6. Przyjęcia karnawałowe dla dzieci
Te mają charakter podobny do zabawy choinkowej, jaką pamiętam z zakładów pracy moich rodziców. Są kolorowe stroje, przebieranie się i malowanie twarzy, jest atmosfera cyrku lub maskowego balu. Oprócz tego muzyka, tańce i słodycze. No i dużo śmiechu! Dzieci również czują tę wyjątkową atmosferę i chętnie zamieniają się w swoich ulubionych bohaterów.


A jak świętują Niemcy w Waszej okolicy? Lubicie ten karnawał w niemieckim wydaniu?

4 komentarze:

  1. U nas ostatnio byl Fasching Dienstag i co roku we wtorki odbywaja sie imprezy i parady przez miasto. Okolice Freising:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieszkam w NRW a dokładniej w Kleve. Tutaj świętowanie karnawału jest bardzo dobrze znane, podobnie jak w pobliskiej Holandii. Ogromna ilość sklepów z zabawnymi strojami to tutaj norma. Osobiście bardzo podoba mi się taka forma uczestnictwa w karnawale. Człowiek nabiera trochę dystansu do siebie i mocno poświęca się zabawie. W Niemczech synonimem zabawy są zabawne stroje, imprezy oraz alkohol w odpowiedniej ilości. W Polsce stroje są synonimem obciachu i wstydu a impreza jak najbardziej na tak, przy ogromnej ilości alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, karnawał to świat na opak - jest fajny przez jakiś czas, ale potem dobrze, że wszystko wraca do swojego starego rytmu ;)
      Pozdrawiam, Dominika

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)