poniedziałek, 29 grudnia 2014

Zima, zima, zima - pada, pada śnieg...

"Jadę, jadę w świat sankami,
sanki dzwonią dzwoneczkami,
dzyń, dzyń, dzyń...".

Według kalendarza, na jaki się z Wami umówiłam, w dzisiejszy poniedziałek powinien pojawić się post, przedstawiający pięć pozytywnych cech/rzeczy/argumentów, dzięki którym życie w Niemczech staje się całkiem przyjemne. I mimo, że pomysły w mojej głowie kłębią się, czasu na spisanie ich nie starcza. Wystarczy wspomnieć, że przedszkole i Tagesmutter mają wolne ;). Poza tym wyznam szczerze, że krótka przerwa od internetu dobrze mi robi! 

Dlatego dziś, zamiast 5 powodów, dla których warto żyć w Niemczech, dostajecie post fotograficzny o urokach zimy w Monachium i o zachwycie pierwszym śniegiem! Być może przed końcem roku jeszcze raz Was pozdrowię, wspominając o absolutnym hicie niemieckiego Sylwestra!




"Jaka pyszna sanna - parska raźno koń
śnieg rozbija kopytami, 
sanki dzwonią dzwoneczkami, dzyń, dzyń, dzyń...".

5 komentarzy:

  1. Piękna zima. Mnie taka biel od razu poprawia humor. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tę biel lubię, ale kiedy nie trwa zbyt długo... Skrycie marzę już o wiośnie i pierwszych ciepłych promieniach słońca...

      Usuń
  2. Uwielbiam czytac te cudne posty Dominiki :-) I te teksty z naszych polskich przedszkoli po prostu umilaja niesamowicie zycie w Niemczech :-) Ach jak milo :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak się tak długo na zimę czeka to i nawet mróz cieszy!
    U nas też pięknie, parki jak z bajki o Królowej Śniegu ;-)

    Wszystkiego dobrego, Dominiko, w nowym roku, niech spełnią się Twoje plany i marzenia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)