niedziela, 5 października 2014

Polki w Monachium - cz. 8. Bianca, designer, artystka, malarka, fotograf

Bianca Patricia, artystka i designer
Biankę trudno opisać w jednym zdaniu. Jest jak artysta renesansu, skupiający się na wielu twórczych aktywnościach. Pierwsze studia, jakie skończyła na uniwersytecie w Düsseldorfie (Konzeptionelles Entwerfen und Gestalten), obejmowały trzy różne dziedziny sztuki: design, fotografię i typografię. Celem Bianki była samodzielna praca jako freelancer na stanowisku art director i designerDlatego też starała się szybko zdobyć doświadczenie w dziedzinie grafiki komputerowej, podczas opracowywania koncepcji komunikacyjnych i reklamowych, aby osiągnąć upragniony tytuł. Mimo że Bianca ma duszę artystyczną, twardo stąpa po ziemi - wie, że artysta musi mieć również dodatkowo inny zawód, dzięki któremu zarobi pieniądze na swoją twórczość i będzie mógł realizować swoje pasje.


Zainteresowanie sztuką przejawiała już we wczesnym dzieciństwie - rodzice ukończyli studia artystyczne (tata architekturę, a mama Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu), w domu z kolei przewijało się dużo artystówpsychologów oraz niekonwencjonalnych i ciekawych ludzi. Jako dziewczynka Bianca chętnie sięgała po książki, często chodziła z rodzicami do muzeum, na wystawy, do filharmonii i opery. Zamiast bajek wolała oglądać różne katalogi, malarstwo, grafikę lub polski plakat. Rodzice dawali jej dużo swobody, mogła a nie musiała chodzić do szkoły. Często zostawała po prostu w domu i sama uczyła się, robiła prace domowe, bardzo dużo czytała. Nie miała jednak właściwie książek dla dzieci, najczęściej sięgała po literaturę dla dorosłych. Już w podstawówce więc jej nauka bardziej przypominała system studiów, niż wkuwanie pod przymusem na kolejne szkolne lekcje. Ten okres bardzo ją ukształtował i dał wiele z polskiej kultury - poznała wtedy najwybitniejsze polskie dzieła, uczyła się wiele o historii i kulturze naszego kraju. Ugruntowała swoje umiejętności językowe.




Do Niemiec Bianca przyjechała jako 10-latka. Do emigracji rodzice przygotowywali ją już od kilku lat, wysyłając na dodatkowe lekcje języka niemieckiego. Po przyjeździe mogła więc już swobodnie porozumiewać się z miejscowymi, umiała również pisać po niemiecku. Przez pomyłkę jednak trafiła do niewłaściwej klasy - zamiast kończyć piątą podstawówki, rozpoczęła gimnazjum w niemieckiej szkole, czyli odpowiednik siódmej klasy polskiej szkoły. Mimo to skończyła szkolną edukację w normalnym trybie. Bianca dodaje, że szkoła ją nigdy specjalnie nie interesowała, wiedziała, że chce mieć ją jak najszybciej za sobą - robiła po prostu to, co do niej należało, czyli uczyła się i zaliczała kolejne klasy.

Jako nastolatka była osobą bardzo zaradną - mając 17 lat nie mieszkała z rodzicami, zarabiała własne pieniądze i sama się utrzymywała. Jeszcze podczas studiów zaczęła pracować w różnych firmach jako designer. Ukończenie edukacji na tym etapie umożliwiło jej roczny wyjazd na stypendium DAAD do Japonii (studia w Tokyo National University of Fine Art and Music / Geidai) oraz rozpoczęcie nowych studiów. Tym razem był to kierunek Intermedia Art na uniwersytecie w Kolonii u prof. Jürgena Klauke. Kierunek ten pomógł jej w realizacji innego celu, mianowicie pracy artystycznej. Ciekawiła ją otwartość tych studiów, łączenie różnych dziedzin sztuki oraz możliwość artystycznej ekspresji na wielu poziomach. Zawodowo uznała, że to dobry moment, aby porzucić pracę na etacie w różnych firmach i rozpocząć własną działalność jako freelancer. Już jako art director robiła duże, międzynarodowe kampanie reklamowe.



Mąż Bianki, którego poznała parę lat wcześniej w Hamburgu, kiedy tam właśnie pracowała jako art director, przeniósł się do Monachium. Przez długi czas żyła w pociągu na linii Düsseldorf - Kolonia - Monachium. Uznała, że to dobry moment, żeby rozpocząć kolejne studia. Zapisała się na wydział malarstwa w monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych w klasie prof. Karin Kneffel. Miała ochotę wypróbować tym razem taki klasyczny system studiów i konserwatywne podejście do sztuki. Niebawem będzie należeć do absolwentów tej zacnej uczelni w Monachium, tak ważnej dla wielu polskich malarzy.



Monachijska Polonia oraz niemiecka publiczność miały okazję poznać kilka prac artystki w 2012 roku podczas wystawy Interspaces zorganizowanej we współpracy i w pomieszczeniach ówczesnego Centrum Kultury Polskiej - jednostki kulturalnej Konsulatu RP w Monachium. Oto kilka dzieł, jakie zostały zaprezentowane w ramach tej ekspozycji:








Córka Bianki, Blanche urodziła się w Monachium. Kiedy mała pojawiła się na świecie, Bianca miała już zaplanowanych kilka wystaw. Mimo że prace były wcześniej przygotowane, trzeba było się zupełnie inaczej zorganizować. Na wernisaże jeździła z córeczką, często pomagał jej również mąż, który wspierał Biankę w opiece nad małą i pomagał przygotować same wystawy. Podczas wystaw często artysta musi sam wszystkiego dopilnować, zając się oprawą tekstową, przygotować projekty do katalogu, niekiedy zająć się również wieszaniem prac.


Praca fotograficzna Kids, USA 2009 / München 2011


Przez pierwszy rok macierzyństwa, Bianca pracowała głównie wtedy, kiedy mała spała. Nie chciała jednak mieć zbyt długiej przerwy, aby nie popaść z lenistwa w domową rutynę. Dyscyplinowała się, żeby pracować parę godzin dziennie, dzięki czemu nie wypadła z obiegu. Odkąd Blanche zaczęła być bardziej mobilna, wynajęli z mężem opiekunkę, która zajmowała się małą kilka godzin dziennie. Dzięki temu Bianca miała potrzebny do pracy spokój i możliwość skupienia się na procesie tworzenia. W tym okresie namalowała kilka dużych obrazów na kolejne wystawy. Zauważyła, że te parę godzin dziennie dały jej dużo więcej energii na popołudnia spędzone z córką i jeszcze większą satysfakcję ze wspólnych chwil.


Seria Julia

W wieku ok. 2 lat Blanche poszła do uniwersyteckiego żłobka, który znajduje się nieopodal Akademii Sztuk Pięknych. Teraz Bianca ma czas, aby regularnie malować i tworzyć. Jako jedna z pierwszych pojawia się wcześnie rano w uczelnianym atelier (reszta studentów zwleka się dopiero koło wieczora ;-)), ma tu niezbędny do pracy spokój oraz miejsce, w którym może realizować swoje pomysły i koncepcje. W opiece nad córką pomaga mąż, który niekiedy odprowadza lub przyprowadza małą ze żłobka. Również popołudniami dzielą się obowiązkami domowymi.


Amazonas 21

2013

Jako grafik komputerowy spod znaku wolnego strzelca Bianca jest zamawiana często przez duże firmy, którym pali się grunt pod nogami. Musi np. przygotować ważną prezentację za dwa dni, bo firma dotychczas zawaliła swoją robotę, a czeka przetarg lub mija termin zgłaszania prac. Ponieważ jej talent nie ogranicza się wyłącznie do robienia grafiki, często robi do projektów również fotografię, tworzy całą koncepcję, szkic lub nawet zajmuje się tworzeniem claims (hasło "przyklejone" do logotypu), pisaniem tekstów i copywritingiem. Jako art director jest w stanie zrobić całą kampanię reklamową do A do Z - może liczyć tylko na siebie, nie musi czekać na innych lub naprawiać błędów współpracowników. To z kolei pozwala jej zaoszczędzić dużo czasu.


Przykłady projektów reklamowych z portfolio Bianki jako grafika komputerowego





Na pytanie czy czuje się Polką, czy Niemką, odpowiada, że te kategorie dla niej nie funkcjonują. Nigdy nie czuła się specjalnie przynależna do Polski albo do Niemiec, raczej bardziej do kultury europejskiej. Oczywiście interesuje ją polska kultura i historia, w końcu sama dbała o to, żeby dobrze, poprawnie i czysto mówić w języku polskim. Z Polską nie potrafi się jednak do końca zidentyfikować, bo przeszkadza jej sposób, w jakim Polacy się obecnie komunikują. Od kliku lat zauważa pojawienie się wielu złych anglicyzmów i mało eleganckich sformułowań, duży wpływ na sposób porozumiewania się na co dzień ma język reklamy. Znając język polski z literatury i z czasów dzieciństwa, ogromnie ją ten najnowszy rozwój w Polsce zasmuca, bo mowa polska jest piękna i bogata, ale trzeba o nią dbać i ja szanować. Podczas ostatniego pobytu w Krakowie przeraziło ją, jak bardzo agresywnie wszyscy przy każdej okazji przeklinają. A przecież przez mowę transportuje się dużo duchowych aspektów: nastawienie do świata, do życia, do siebie i do innych. Dziwi się, że Polacy tak źle obchodzą się ze swoim językiem, nie mają szacunku do siebie samych oraz do siebie nawzajem. Mowa i myśli są tak bardzo głęboko i blisko ze sobą połączone. Bianca pragnie, aby jej córka Blanche miała kontakt z językiem i żeby dobrze mówiła po polsku.



Jeśli chcielibyście zobaczyć prace Bianki i poznać ją osobiście, w imieniu artystki serdecznie zapraszam na wernisaż jej najnowszej wystawy  malarstwa olejnego Light





Wystawa malarstwa - Bianca Patricia Light
Museum Reich der Kristalle
www.mineralogische-staatssammlung.de 
Theresienstrasse 41
80333 München
Wernisaż: czwartek 9.10.2014. o godz. 19:00 
Czas trwania wystawy: od 10.10. do 23.11.2014 r.,wstęp od wt. do ndz. w godz. 13:00 – 17:00.

Bianca, serdecznie Ci dziękuję, że w tym gorącym i zapracowanym okresie znalazłaś czas, aby się ze mną spotkać. Dziękuję za Twoje twórcze podejście do życia, za słowiańską wrażliwość oraz życzę Ci wielu kreatywnych pomysłów na pracę zawodową i artystyczną!


Bianca Patricia
www.bianca-patricia.de 

3 komentarze:

  1. Zamienilam z Bianca pare zdan na spotkaniu polskiej grupy i bylam pod ogromnym wrazeniem jaka piekna polszczyzna wlada!Malo kto z tego pokolenia w ten sposob sie wyraza....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mówi świetnie po polsku, mimo że mieszka tu już tyle lat i kończyła w Niemczech wszystkie szkoły!

      Usuń
  2. Piekne prace! Jestem pod wrazeniem

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)