poniedziałek, 15 września 2014

Wyzwanie blogowe: Dzień 1. Moje miejsce pracy blogowej/kreatywnej

W tym tygodniu być może odrobinę Was zaskoczę - zdecydowałam się na udział w wyzwaniu fotograficznym ogłoszonym na blogu Uli Phelep Sen Mai. Bloga tego odkryłam całkiem niedawno, ale za to w doskonałym dla mnie czasie: właśnie zamierzałam wizualnie i pod względem zawartości zmienić nieco jego charakter i wskazówki Uli były dla mnie bardzo przydatne i inspirujące. Dlatego też podjęłam się napisania przez kolejne pięć dni nowych postów, dzięki którym dowiedzie się więcej o mnie samej, a tym samym wprowadzimy nowy, świeży i kreatywny wiatr na karty Polki w Monachium. Mam nadzieję, że cała seria Wam się spodoba i z zaciekawieniem zajrzycie tu od czasu do czasu :)

Dzień 1: Moje miejsce pracy blogowej/kreatywnej

Moje miejsce pracy znajduje się w salonie naszego 3-pokojowego mieszkania. Niestety nie mam osobnej przestrzeni na biuro, a nasze dwa komputery wciśnięte są między regałem a telewizorem. Mimo to lubię tu pracować, bo gdy nikogo nie ma w domu, mam spokój i ciszę, co sprzyja koncentracji. Czasami przenoszę komputer na stół, który stoi pod oknem - wtedy mam przed sobą zieleń i więcej przestrzeni, a nie ścianę. Dzięki temu mam wrażenie, że nie duszę się w ciasnocie mieszkania, a myśli płyną swobodniej.

Przy moim komputerze nie może zabraknąć szklanki i dzbanka z wodą, czasami pojawia się tu dobra kawa i coś słodkiego :) Obok siebie mam również zawsze telefon, notatnik i długopis. Ale tak naprawdę, to komputer i internet są moimi głównymi narzędziami pracy - bez nich ani rusz! Sam proces kreatywny dokonuje się jednak dużo wcześniej - tematy nowych postów wymyślam podczas zmywania, jazdy na rowerze lub odwiedzając jakieś nowe, fajne miejsca z moimi dziećmi. Być może dzięki temu wyzwaniu pojawią się nowe kategorie i pomysły, którymi będę chciała się z Wami podzielić. Zapraszam!

Moje miejsce pracy blogowej

18 komentarzy:

  1. Oj... też lubię mieć spokój. Dlatego chętnie pracuję jak nikogo nie ma w domu. Ale mam swoje biurko w pokoju na piętrze, więc od biedy mogę po prostu zamknąc drzwi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam ja też wymyślam posty tak ja ty przy sprzątaniu, na zakupach w czasie spaceru. Moim miejscem do pracy najczęściej jest duży pokój, ale tylko wtedy jak dzieci nie ma w domu :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też działam pod oknem, siedząc przy stole:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Mam światło, dużo zieleni i (jeśli sobie odpowiednio ogarnę to wszystko, co zazwyczaj jest na stole) całkiem duzo miejsca na kalendarze i notatki :)

      Usuń
  4. Dokładnie - kreatywna praca kiełkuje wszędzie, potem to tylko strona techniczna :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ta techniczna czasami zajmuję więcej czasu niż samo pisanie... :)

      Usuń
  5. Twój kącik wygląda na bardzo przytulny :). Moim miejscem jest cały salon. Tworzę na wielkim stole jadalnianym natomiast bloguję przy małym, wygodnym biurku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne kwiaty :) Ja też bloguję głównie w domu, ale tematy i pomysły rodzą się wszędzie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne kwiaty i bardzo przytulne miejsce na blogowanie, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie widać całego rozgardiaszu wokół stołu ;)

      Usuń
  8. Tez wszedzie wymyslam tematy na posty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ten problem, że komputer nie jest przenośny i muszę patrzeć na ścianę, a taki widok jak u Ciebie z pewnością jest inspirujący. :) Piękne światło!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dominiko piękne słoneczniki :) Jak się posiada przenośny komputer, to można sobie pozwolić także na pracowanie na balkonie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma WIFI :) Ja nie mam! Podobno kabel zdrowszy ;)

      Usuń
  11. Słoneczniki cudowne! Dołączam do grupy pracującej przy stole w salonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też się jeszcze nie dorobiłam swojego kącika i podobnie jak i Ty urzęduję w salonie. Większość mieszkania opanowały dzieci :)) Z drugiej strony bardzo lubię to miejsce, więc nie przeszkadza mi to. Uściski i powodzenia w wyzwaniu! Oczywiście będę tu zagladała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba większość z nas urzęduje blogowo w salonie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)