środa, 16 kwietnia 2014

Polki w Monachium - cz. 4. Katarzyna, właścicielka dwóch portali matrymonialnych

Katarzynę poznałam ponad dwa lata temu na jednym z polskojęzycznych spotkań dla mam z dziećmi. Mój Synek miał wtedy niecały rok, syn Kasi z kolei za parę miesięcy miał skończyć 2 lata. Szybko znalazłam porozumienie z tą dynamiczną, wysportowaną mamą! Oprócz tego fajnie nam się rozmawiało, no i połączyła nas Warszawa. Postanowiłyśmy spotkać się prywatnie i umówić na spotkanie w najbliższym czasie. Wtedy Kasia wyjęła swojego smartfona i szukała w napiętym kalendarzu terminu na spotkanie z nami. Wiedziałam już wówczas, że ma własną firmę, więc pomyślałam sobie: "O, mam do czynienia z prawdziwą bizneswoman!". Ten image po dwóch latach naszej znajomości nie zmienił się - Kasia jest profesjonalistką, a jednocześnie dobrze zorganizowaną mamą, która stara się dzielić czas między życiem rodzinnym a zawodowym.

Katarzyna przyjechała do Niemiec w 2005 roku i jako pracownik dużej firmy brała udział w międzynarodowym projekcie. Szybko jednak poczuła, że praca w korporacji nie pozwali jej tak rozwinąć skrzydeł i realizować się, jak tego pragnęła. Ma świetne wykształcenie - jest absolwentką Lingwistyki Stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz prestiżowych studiów MBA (Master of Business Administration) w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie we współpracy z Uniwersytetem Minnesota w Minneapolis. Ta ścieżka edukacyjna oraz wcześniejsze doświadczenia zawodowe upewniły ją w przekonaniu, że czas sprawdzić się jako swój własny szef. Katarzyna podkreśla fakt, że z domu wyniosła wiarę w siebie i optymizm oraz przekonanie, że należy realizować swoje marzenia. Wszystko to sprawiło, że odważyła się zrobić ten pierwszy krok ku zawodowej niezależności. Teraz chodziło już "tylko" o znalezienie dobrego pomysłu na firmę oraz o odkrycie niszy rynkowej, którą można by wypełnić, sprawdzając jednocześnie swoje managerskie umiejętności i uzdolnienia. Kasia postanowiła podążyć za maksymą starego przyjaciela: na rynku zawsze jest miejsce na jeszcze jedną porządną firmę. Zdecydowała się zaufać, że dzięki własnej ciężkiej pracy i solidności, także jej pomysł będzie miał szanse powodzenia.


Do Niemiec przyjechała jako singielka i po jakimś czasie zaczęła przeglądać niemieckie portale internetowe, łączące ludzi w pary. Miała jednocześnie dostęp do polskiego rynku w tej dziedzinie i szybko stwierdziła, że w Polsce profesjonalne, rzetelne portale matrymonialne praktycznie nie istnieją. Owszem na rynku były portale randkowe oraz tradycyjne biura matrymonialne. Brakowało jednak portalu matrymonialnego z psychologicznym doborem partnerów. Eureka! Katarzyna odkryła swoją niszę i postanowiła ją wypełnić wartościowym produktem! Tak powstał portal MyDwoje.pl portal randkowy, dobór partnerski dla wymagających. Portal ten daje możliwość dopasowania partnerów dzięki Testowi Doboru Partnerskiego przygotowanego specjalnie dla MyDwoje.pl przez psychologa i terapeutę małżeńskiego Andrzeja Rutowskiego. Test MyDwoje bada obszary osobowości, które mają duże znaczenie dla trwałości relacji partnerskiej. Osobie, która wypełni Test, zostaną przedstawieni kandydaci spełniający psychologiczne kryteria. Dzięki temu szanse danej pary na zbudowanie trwałego związku opartego na harmonii osobowości oraz wspólnych życiowych wartościach i celach są znacznie większe. I to był strzał w dziesiątkę! Portal szybko osiągnął mocną pozycję na rynku, a obecnie prowadzi na wiodących pozycjach w aktualnych branżowych rankingach. Do tej pory MyDwoje skojarzyło setki par. Wiele z nich spotkało się na ślubnym kobiercu. TU możecie przeczytać historie tych szczęśliwych związków.

Kasia nie bała się wielu godzin pracy. Włożyła w swoją firmę dużo czasu, wysiłku, inicjatywy, zyskała za to niezależność finansową i luksus realizacji własnych pomysłów, jakkolwiek nie wszystkie muszą okazać się trafione. Pracuje w home office w Monachium, stale jednak pilnuje interesów firmy w Polsce. Zatrudnia kilku pracowników, zajmujących się administracją strony, obsługą klientów, marketingiem. Sama dba o rozwój firmy, innowacyjność i jeszcze lepszą znajomość marki wśród singli.

Po założeniu MyDwoje Katarzyna nie spoczęła jednak na laurach i nadal poszukiwała innych możliwości rozwoju firmy. Jej sytuacja rodzinna (mąż jest Niemcem) oraz fakt, że mieszka w Niemczech, w naturalny sposób naprowadziły ją na pomysł założenia zagranicznego biura matrymonialnego, oferującego wiarygodne i sprawdzone ogłoszenia matrymonialne obcokrajowców, szukających żony Polki. Serwis nosi nazwę PolishHarmony - Frauen aus Polen kennenlernen i obecnie ma ponad 15 000 takich niemieckojęzycznych ofert! 

Ciekawe jest to, że PolishHarmony powstało, kiedy Kasia była w ciąży, serwis jest zatem równolatkiem z jej prawie 4-letnim obecnie synem. Katarzyna jest bardzo dobrze zorganizowana i mimo napiętego grafiku potrafi wydzielić czas na pracę. Przy pierwszym dziecku zatrudniała opiekunkę, która na parę godzin wpadała do niej do domu, aby mama mogła poświęcić się biznesowi. Po ukończeniu roku syn poszedł do żłobka, dzięki czemu Kasia zdobyła wolne przedpołudnia. W tym czasie starała się umawiać wszelkie telefoniczne spotkania, załatwiać firmowe sprawy i pielęgnować strony internetowe obu witryn. Po południu zabierała syna do zoo, na polskojęzyczną grupę zabawową i na plac zabaw. Do pracy wracała wieczorem, kiedy mały już spał.

W 2013 roku urodził się drugi syn. Mimo to Katarzyna nadal prowadzi oba portale, radząc sobie z domowymi i służbowymi sprawami, choć nie ukrywa, że wraz z drugim dzieckiem czasu na pracę jest jeszcze mniej. Jak jej się to udaje? W opiece nad synami pomaga jej mąż i zaufana opiekunka, która najpierw zajmowała się młodszym synkiem, kiedy był on jeszcze niemowlakiem. Odkąd mały jest w żłobku, niania pomaga rodzinie Kasi popołudniami. Idzie ze starszym na zajęcia lub z dwójką na plac zabaw.

Kasia szczerze podkreśla, że nie dałaby rady w obecnej sytuacji rodzinnej rozpoczynać wszystkiego od nowa. Miała to szczęście, że jej firma stała już na mocnych nogach, kiedy urodził się pierwszy syn. W korporacji także nie udałoby jej się pogodzić sztywnych godzin pracy na cały etat i codziennych planów rodziny tak, aby z satysfakcją realizować cele zawodowe i rodzinne. Mimo wielu godzin pracy, także wieczornych, konieczności nauki na własnych błędach i lęku o powodzenie podejmowanych projektów, z jakimi wiąże się prowadzenie własnej firmy jako swojego głównego źródła utrzymania, wybiera drogę samodzielności zawodowej. Ta daje jej swobodę zarządzania czasem, niezależność w podejmowaniu decyzji, zawodowe spełnienie i co dla niej bardzo ważne, umożliwia aktywny udział w życiu i rozwoju dzieci.

Kasiu, dziękuję Ci, że pokazujesz, jak pięknie można podążać za swoimi marzeniami, będąc jednocześnie żoną, mamą i bizneswoman. Dziękuję, że zgodziłaś się wziąć udział w projekcie o Polkach z Monachium. Szanuję Twoją sferę prywatną i nie umieszczam zdjęć ani imion członków rodziny.

Katarzyna

8 komentarzy:

  1. Super historia. Jak się chce to się da :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak! I Kasia jest tego doskonałym przykładem!

      Usuń
  2. Oby coraz więcej takich Polek, które pokazują, że "da się!" :) A portal znam, chociaż nigdy z niego nie korzystałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem. Podziwiam zapał, chęć i gratuluje sukcesu. Widać uderzyła p. Kasia w 10 jeżeli chodzi o rynek. Takie osoby obalają właśnie mity na temat osób wyjeżdżających za granicę że tylko stoją na zmywaku albo sprzątają... : ) Każdy może osiągnąć sukces!

    Polka w Norwegii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za ten komentarz! Podzielam Twoje zdanie, dlatego tak chętnie podaję przykłady osób, które zmieniają stereotypy! Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  4. Ja bym chciała podpisać się pod ostatnim komentarzem - tym o mitach :) Chcieć to móc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! My Polki tworzymy własną mitologię ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)