czwartek, 3 kwietnia 2014

Bajkowy las: Märchenwald im Isartal w miejscowości Wolfratshausen

Kolejny weekend ma być suchy i przyjemnie ciepły :) Może szukacie pomysłu na jakąś rodzinną wycieczkę w okolicy Monachium? Tym razem przedstawię Wam bajkową krainę - Märchenwald im Isartal w miejscowości Wolfratshausen położonej ok. 40 km od Monachium. W najbliższą sobotę 5 kwietnia Märchenwald budzi się z zimowego snu i otwiera swoje wrota dla wszystkich chętnych.

Byliśmy tam w zeszłym roku w połowie października, chyba w jeden z pierwszych naprawdę zimnych weekendów, krótko przed zamknięciem sezonu. Wiało pustką, ponurą jesienią i przemijaniem, ale przy odrobinie fantazji, mogę sobie to miejsce wyobrazić w ciepły, słoneczny dzień. Wtedy na pewno zyska na atrakcyjności i łatwiej będzie mu zdobyć moje serce. W promieniach słońca miejsce to wygląda mniej więcej tak:





Märchenwald to po prostu kiczoland na całego, ale ładnie położony i co najważniejsze - podoba się dzieciom! Do wysłuchania jest ok. 20 różnych bajek (wersja niemiecka i angielska), które uruchamia się poprzez naciśnięcie przycisków. Umieszczone w specjalnych gablotach figurki poruszają się, a narrator opowiada zarówno te klasyczne, jak i te mniej znane historie. 


Oprócz tego jest wiele atrakcji w postaci karuzeli, dużych zjeżdżalni, pociągów przewożących dzieci i dorosłych. Jest bajkowe drzewo, poruszające konarami i rollercoaster, pędzący ponad głowami przechodniów. Wszystkie te ruchome sprzęty podobają się dzieciom, zwłaszcza tym starszym, które nie mają lęku wysokości, są za to odważne i ciekawe nowych wrażeń. Mój niespełna trzyletni wtedy Synek wolał słuchać bajek i co ciekawe, przy prawie każdej się zatrzymywał, chcąc wysłuchać historii do końca.

Gabloty z bajkami

Każdą bajkę można samodzielnie uruchomić, naciskając odpowiedni przycisk

Karuzele, pociągi, zjeżdżalnie, indiańska wiosna - kolorowy miszmasz
Bardzo słabo wypadają natomiast standardowe place zabaw - trochę jak z polskiego osiedla z lach 80-tych... Są metalowe drabinki, mizerne huśtawki, jakaś zjeżdżalnia i tyle. Dla najmłodszych gości jest wydzielony osobny plac zabaw - tu organizatorzy nazywają karuzelę nostalgiczną. Ale to zwykły eufemizm, żeby nie powiedzieć: stary grat! Sprzęty są przedpotopowe, zaniedbane, a lata swojej świetności mają dawno za sobą...

Traktor to największa atrakcja tego placu zabaw

Plac zabaw dla najmłodszych dzieci

Podobał mi się natomiast drewniany domek na drzewie - marzenie z dzieciństwa każdego zdobywcy przygód. Dla ambitnych jest też niewielka ścieżka edukacyjna, prezentująca okoliczną faunę i florę.

Gadające drzewo, trochę jak z filmu "Niekończąca się opowieść"

Zamek oraz kolejka górska zwana "Oachkatzl"
W sumie to było całkiem miło, choć nadmiar kiczu, sztucznych krasnali, gadających zwierząt i tańczących stworów spowodował, że jedna wizyta w tym miejscu absolutnie mi wystarczy. A że przemarzliśmy okrutnie, dosyć szybko się stamtąd wynieśliśmy. Myślę, że dopiero przy ładnej, słonecznej pogodzie wyprawa do parku rozrywki Märchenwald im Isartal ma sens i daje coś więcej niż oczopląs i przesyt ruchomym plastikiem.

Freizeitpark Märchenwald im Isartal 
Kräuterstraße 39
82515 Wolfratshausen
www.maerchenwald-isartal.de
Godz. otwarcia
9:00 - 18:00 (ostatnie wejście o godz. 16:00)
W sezonie letnim Märchenwald działa w weekend 5 i 6 kwietnia, a potem regularnie od 12.04. do 19.10.2014.
Bilety
Dorośli: 13 euro
Dzieci od 85 cm wzrostu: 12 euro
Dzieci do 85 cm wzrostu: wstęp wolny

7 komentarzy:

  1. Sporo już o tym miejscu słyszałam, ale jeszcze tam nie dotarliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, sporo osób słyszało. A teraz mają okazję o tym miejscu poczytać :)

      Usuń
    2. Więc chyba czas się wybrać... Na pewno lepiej teraz niż jesienią ;)

      Usuń
  2. Wygląda fajnie. Kiczoland na całego hahaha : ) o ile dla Ciebie wystarczy podejrzewam że nie jedno dziecko marzy żeby tam wrócić.

    polkawnorwegii.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i widząc takiego plastikowego krasnala, od razu wiesz, gdzie jesteś! Welcome to Germany :)

      Usuń
  3. Dla mnie odpada. Nie znosze takich kiczowatych miejsc, tak samo jak nie trawie zabawek fisher price:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)