niedziela, 23 marca 2014

Niemiecka kołysanka "La Le Lu"

Piaskowy dziadek jest już w drodze

Melodia na dobranoc z pozytywki 


Chyba każdy z nas ma lub miał dla swojego niemowlaka zabawkę z pozytywką. My dostaliśmy od znajomych dla Synka małego pieska z firmy Sterntaler, który po naciągnięciu sznureczka, wygrywał taką, dotąd nie znaną mi melodię. Posłuchajcie sami, na pewno też już ją kiedyś słyszeliście:

video


Melodia wpada w ucho (zdarza mi się ją cały dzień nucić...) i choć w wykonaniu naszego pieska zdaje się mieć zbyt szybkie tempo, postanowiłam się dowiedzieć, co to za piosenka i jaka historia za nią stoi.


"La Le Lu" z filmu "Wenn der Vater mit dem Sohne"


Piosenka ta ma tytuł "La Le Lu", a stała się popularna dzięki wzruszającej opowieści z filmu "Wenn der Vater mit dem Sohne", pochodzącego z 1955 r. Film opowiada historię Teddiego Lemke, który niegdyś pracował jako clown i odnosił duże sukcesy, występując ze swoim kilkuletnim synem. Niespodziewana śmierć syna przerwała karierę clowna i zaprowadziła go do sklepu z cyrkowymi i śmiesznymi akcesoriami. Teddy całą swoją miłość przelał na przybranego syna Ulliego, którego matka wyjechała "za chlebem" do Ameryki i zostawiła pod opieką niejakiej pani Biermann, właścicielki mieszkania, w którym mieszkał również Teddy. Mały Ulli jest tak uroczy i słodki, że trudno go nie pokochać! A Teddy jest czułym, wyrozumiałym i skorym do żartów ojcem, którego nie wzruszają nawet lecące w powietrze pierze z poduszek, czy sporządzanie naleśników, podczas którego w ruch idą wszystkie składniki z lodówki i kuchni, a nawet stokrotki ;) Nasz clown wszystko bierze z uśmiechem, a jego łagodne i ciepłe spojrzenie ukoi wszystkie dziecięce smutki! Dla "nowego" syna przełamuje nawet swoją traumę i ponownie wchodzi w rolę clowna, ucząc Ulliego tego fachu i występując z nim przed publicznością.

Sytuacja zmienia się radykalnie, gdy mama chłopca - już po ślubie z nowym partnerem - wraca z Ameryki i postanawia zabrać Ulliego do siebie. Teddy pod wpływem impulsu pakuje wszystkie rzeczy i ucieka w Ullim do Szwajcarii. Ostatecznie chłopiec wraca z rodzicami do Stanów, a Teddiemu zostaje na pocieszenie ponownie rozpoczęta kariera sceniczna. Jak niełatwa to była dla niego decyzja, jak ciężko było mu rozstać się z kolejnym synem, jak przewrotna jest rola clowna - to wszystko można wyczytać w oczach Teddiego, kiedy na koniec swojego solowego występu gra na skrzypcach melodię, jaką śpiewał zawsze Ulliemu na dobranoc. Szczególnie odkąd sama mam dzieci, takie tematy mnie bardzo wzruszają i mimo, że film jest dosyć schematyczny, ta ostatnia scena z clownem zawsze łapie mnie za gardło i zwilża oczy... Oto fragmenty z wykorzystaniem kołysanki "Le Le Lu" w filmie.




W rolę Teddiego wcielił się niemiecki aktor Heinz Rühmann, który w swojej karierze (początek lat 20-tych XX w.) miał nawet roczny angaż w teatrze we Wrocławiu. Był jednym z najbardziej popularnych niemieckich aktorów swoich czasów, a szczegółowy i ciekawy przebieg jego kariery możecie przeczytać na polskiej stronie Wikipedii. Aktor zmarł w bawarskiej miejscowości nad jeziorem Starnberg, gdzie jego nazwisko nosi ulica, przy której mieszkał. Cały film możecie obejrzeć na Youtube, a zegarki z pozytywką, grającą melodię "La Le Lu" dostępne są np. tu: Pozytywka z melodią La Le Lu.


Słowa piosenki "La Le Lu (Nur der Mann im Mond schaut zu)"

La-le-lu,  
nur der Mann im Mond schaut zu,  
wenn die kleinen Babies schlafen,  
drum schlaf auch du.

La-le-lu, 
vor dem Bettchen stehn zwei Schuh 
und die sind ganz genauso müde, 
gehn jetzt zur Ruh.  Dann kommt auch der Sandmann,  
schleicht leis um dein Haus, 
sucht aus seinen Träumen dir den schönsten aus. 

La-le-lu, 
nur der Mann im Mond schaut zu, 
wenn die kleinen Babies schlafen, 
drum schlaf auch du. 

6 komentarzy:

  1. Nie znałam tej kołysanki. Bardzo fajna. Mojemu narzeczonemu skojarzyła się na początku z Misiem Uszatkiem, nie wiedząc czemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Misiem Usztakiem? Mnie kojarzy się z filmem "Paweł i Gaweł" i słynną sceną śpiewania przez Bodo i Dymszę "AAA kotki dwa" przy łóżku pewnej "dziewczynki" :)

      Usuń
  2. Miałam przyjemność śpiewać te kołysankę dzieciom, którymi sie zajmowałam choć śpiewałam tylko ze słuchu teraz widzę słowa i jestem w szoku, że tak niewiele sie myliłam :) Piękna historia jej powstania ... naprawdę uwielbiam tu wchodzić i czytać coraz to ciekawsze tematy :) Zakochana niegdyś w Munich Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, szukam podkładu muzycznego do tej piosenki, czy mogłaby mi Pani pomóc i poszukać na stronach niemieckich tego podkładu i podać mi link, niestety nie znam niemieckiego. Będę wdzięczna za pomoc.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, widziałam, że np. tu można ściągnąć tę melodię:
      http://www.mp3cool.eu/index.php?q=la+le+lu+schlaflied

      Pozdrawiam, Dominika

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)