środa, 26 lutego 2014

Krasnoludki - nowa polska grupa zabawowa dla dzieci do lat 3,5

Od 26 marca 2014 roku rusza nowa polskojęzyczna grupa zabawowa dla dzieci o nazwie "Krasnoludki". Tym razem wspólnie bawić się mogą dzieci, które nie ukończyły jeszcze 3,5 lat. Celem spotkań jest wspólna zabawa dzieci i rodziców, na którą składają się m. in. piosenki, wierszyki, rymowanki, zabawy paluszkowe w języku polskim oraz wspólne rysowanie i robótki z papieru. Spotkania mają również pomóc w nawiązaniu kontaktów i podtrzymywaniu polskich obyczajów.

Koszt zajęć wynosi 3,20 euro za każdorazowe spotkanie plus comiesięczna opłata w wysokości 1,5 euro za materiały edukacyjne (płatne z góry za całość - 22,40 euro + 3 euro).

Zajęcia odbywają się w każdą środę w godz. 9:30 - 11:15. Dla dzieci należy przynieść mały podwieczorek.
Kurs trwa od 26.03. do 04.06.2014 (w sumie 7 spotkań).
Zgłoszeń można dokonywać u prowadzącej spotkania Edyty Tanacek:
edyta_t@web.de lub 0176-21548031.



Polska grupa zabawowa "Krasnoludki"
Kościół Kapernaum (pomieszczenie Mini Club)
Joseph-Seifried-Str. 27
80995 Monachium

Uwaga rodzice starszych dzieci! Jeśli jesteście zainteresowani zajęciami popołudniowymi dla Waszych pociech, istnieje możliwość utworzenia takiej grupy przy szkole tanca "Doris Tanzdiele" (Monachium-Fasanerie). Chęć udziału możecie zgłaszać Edycie Tanacek.

sobota, 22 lutego 2014

Zabawa w dwujęzyczność: pierwsze słowa

Parę miesięcy temu poznałam w internecie Elę - mamę-emigrantkę, z wykształcenia językoznawcę i logopedę. Ela mieszkała wraz z mężem Polakiem parę lat w Austrii, gdzie na świat przyszły jej dzieci Maksymilian i Alicja, a parę tygodni temu cała rodzina przeniosła się do Niemiec. Obszar naukowych zainteresowań Elżbiety dotyczy przede wszystkim dwujęzyczności, zwłaszcza wczesnej nauki czytania. Ela popiera teorię, przygotowującą dzieci do czytania poprzez naukę sylab. Proces ten, stymulujący do pracy ośrodki mózgu odpowiedzialne za język, ma pomóc naszym dwujęzycznym maluchom odnaleźć się w kulturach, z którymi mają kontakt, a to z kolei ma duży wpływ na poczucie tożsamości. Ela postuluję naukę czytania już u najmłodszych - sama zaczynała pokazywać pierwsze samogłoski swoim dzieciom, gdy miały ok. 6 miesięcy. Argumentem za tak wczesną nauką czytania jest fakt, że dzieci lepiej opanują drugi język, jeśli jego nauka czytania poprzedzi naukę języka kraju przyjmującego. Oczywiście wszystko w konwencji zabawy, stanowiącej po prostu inną formę uczenia dzieci postrzegania świata.

Więcej na temat nauki czytania u dwujęzycznych dzieci i metody sylabowej znajdziecie na blogu Eli.

Zachęcona sukcesami autorki i zaciekawiona tą metodą postanowiłam podczas ostatniej wizyty w Polsce kupić dwa zestawy książek z serii "Moje pierwsze słowa" współsygnowanych przez Elżbietę.

"Moje pierwsze słowa - Zestaw 1"

niedziela, 16 lutego 2014

Niemieckojęzyczne blogi monachijskich mam

Odkąd sama piszę jako Polka w Monachium, czytanie innych blogów stało się moją nową pasją :) Najczęściej zerkam do polskich blogów innych mam, bo tematyka parentingowa jest mi w tej chwili szczególnie bliska. Lubię jednak dla porównania zatrzymać się też nad artykułami niemieckich mam, które piszą ciekawie, choć inaczej. Chyba mniej emocjonalnie i kontrowersyjnie, a bardziej zachowawczo i stonowanie.

Niemniej jednak chciałabym Wam polecić wybrane cztery bardzo się od siebie różniące blogi monachijskich mam. Od tych kobiet można się wiele nauczyć i dowiedzieć!

Claire, Cappu Mum
Zaczynam od najbardziej popularnego i wypromowanego bloga "Cappu Mum", którego autorką jest 32-letnia Claire - mieszkająca w dzielnicy Maxvorstadt mama 3-letniego Oscara. Ten pseudonim wyjaśnia ulubione hobby Claire - poszukiwanie nowych, ciekawych miejsc, gdzie można wypić pyszne cappuccino i poprzeglądać kolorowe magazyny modowe :) Oprócz tego nasza Cappu Mum interesuje się najnowszymi trendami dla mamy i dziecka, wynajduje fajne miejsca, w których można spędzić czas z maluchami i prezentuje różne rodzinne eventy, zachęcając do udziału w nich. Wszystko w harmonijnej oprawie i szacie graficznej, okraszone ładnymi zdjęciami i ciekawostkami. Cappu Mum organizuje co jakiś czas losowania, w których wygrać można atrakcyjne nagrody. Słowem Claire jest trendy, dobrze zorganizowana, bardzo miła w kontaktach ze swoimi czytelnikami i wie, o co w tym wszystkim chodzi :) Zajrzyjcie sami, a na pewno ją polubicie!

Cappu Mum
München, Fashion, Places and Kids


środa, 12 lutego 2014

Polki w Monachium - cz. 2. Zuzanna, stylistka z Hajs-ajs Creative Agency

Wiecie jaki to stres spotkać się z prawdziwą stylistką? Już kilka dni przed spotkaniem obmyślałam, co na siebie włożyć, a regularny rzut oka do szafy tylko utwierdzał mnie w przekonaniu, że najwyższy czas znowu wybrać się na jakieś porządne zakupy. Bo w co tu się ubrać, kiedy większość ciuchów pamięta jeszcze czasy przedciązowe, a te nieliczne nowe sztuki swoją praktycznością zabiją jakikolwiek element nowoczesności i dobrego smaku? W dniu spotkania z naszą modową bohaterką założyłam w końcu stare dżinsy, których znaczne przetarcie na kolanie udawało dziurę w stylu vintage, granatowe buty na obcasie (nie za dużym, bo przecież ja nie umiem chodzić na szpilkach!), a na czarną, bawełnianą bluzkę zarzuciłam dużą, czerwoną chustę w kwiaty, skutecznie kryjącą plamy z kaszki, cudownie lśniące na moich ramionach - pozostałość po śniadaniu z młodszym Synkiem...

Zuzanna Grabias - Hajs-ajs Creative Agency
Niepotrzebnie się stresowałam, bo Zuzanna Grabias, kolejna samodzielna i aktywna Polka w Monachium, stylistka oraz artystka fryzur i makijażu, na stopie towarzyskiej jest bardzo subtelna i dyskretna. Zmienia się jednak, kiedy zaprosisz jej do domu na przegląd Twojej szafy! :) Wtedy pokazuje na co ją stać! I mimo, że na wstępie skrytykuje Twój ulubiony T-shirt, wywali z szafy wszystkie czarne rzeczy, a nowe, super drogie buty wyrzuci do kosza, będziesz jej za to wdzięczna, bo dzięki jej poradom zdobędziesz pewność siebie, odzyskasz utraconą kobiecość i zaczniesz każdy dzień od radosnego "Hurra!" na własną cześć. "Odkąd zaczęłam kupować nowe ubrania według rad Zuzy, muszę przyznać, że co rano otwieram szafę i uśmiecham się. W co mam ochotę się dzisiaj ubrać? Wszystko jedno, jaką rzecz wyciągnę z szafy, wszystko do siebie pasuje" - tak swoją współpracę z Zuzą podsumowuje 36-letnia Joanna.


piątek, 7 lutego 2014

Pierwsze urodziny pewnego wodnika

Rok temu coś mnie "połaskotało" w okolicach krzyża i już wiedziałam: zaczęło się! Tego charakterystycznego nieprzyjemnego uczucia nie da się zapomnieć, zwłaszcza, że poprzedni poród odbył się równo dwa lata wcześniej. Rano spakowaliśmy manatki, zaprowadziliśmy Synka do Tagesmutter, a potem, przystając co parę minut na kilka głębszych wdechów, poczłapaliśmy do pobliskiego szpitala na oddział położniczy. 

Po zawarciu bliskiej znajomości (z przytulaniem włącznie) z piłką gimnastyczną, kurczowym trzymaniu się nogi od łóżka, zjadaniu podłogi, darciu się na położną i na Męża, witaniu się z gąską i żegnaniu ze światem - pojawił się ON! Wtedy jeszcze nie przypuszczałam, że aż tak zrewolucjonizuje moje życie... Dzięki NIEMU na nowo odkryłam macierzyństwo, poznałam smak rozmnażającej się miłości, nauczyłam być mamą dwojga.

Kochany Synku! Twoja radość życia i promienne serce, zachwyt na światem i nieziemska cierpliwość do nas wszystkich, Twój cudowny uśmiech i śmiech, błysk w oku na widok wchodzącego do pokoju brata i na widok kanapki z dżemem, sposób w jaki pstrykasz palcami, głośno łapiesz powietrze, gdy widzisz coś ciekawego oraz jak strącasz z dłoni okruchy, dźwięk Twojego oddechu, gdy śpisz i zapach skóry po kąpieli, sterczące piórka na głowie oraz cień, jaki rzucają Twoje rzęsy - bez tego wszystkiego nie mogłabym już wyobrazić sobie mojego świata! Dziękuję Ci za ten cudowny rok! PS. I zacznij wreszcie przesypiać całe noce, to może nawet jeszcze jakiś pomnik Ci wystawię ;)