niedziela, 29 września 2013

Szczęśliwe dzieci i zadowoleni rodzice w Café Glückskind

Kawiarnia Glückskind istnieje zaledwie od paru miesięcy, ma już jednak stałe grono swoich wielbicieli. Na pewno sprawiła to sama jej lokalizacja - w sercu dzielnicy Haidhausen, niedaleko Max-Weber-Platz, przy spokojnym, zielonym placyku. W ciepłe, letnie dni można tu sączyć latte macchiato na tarasie i delektować się tą błogą atmosferą. 





Glückskind - czyli po prostu dziecko szczęścia/szczęściarz to motto jakie przyświeca właścicielom kawiarni. Tu mali goście mają czuć się dobrze, swobodnie i radośnie. Pomóc im w tym może kącik z zabawkami - smyki znajdą tu materiały do malowania, książki, klocki, samochody. Jak zwykle w takich miejscach zabawki są niestety trochę już zdekompletowane, zużyte lub... z Ikei (każdy w domu ma podobne, więc nie jest to aż taka nowość ;)), ale oczywiście bardziej przeszkadza to mnie niż moim dzieciom... Cały kącik wyłożony jest wykładziną, także nawet raczkujące maluchy mogą się tu bawić. Miejsca nie jest dużo, ale dzieci i tak krążą między kącikiem z zabawkami a rodzicami i są cały czas w ruchu, więc właściwie panują w całej kawiarni, nie tylko w wyznaczonym dla nich miejscu. Przestrzeń do zabawy jest dobrze widoczna z różnych części lokalu, także można mieć stały wzrokowy kontakt z pociechami. Dodatkowo w niedzielę w godzinach brunchu właściciele oferują opiekę nad dziećmi.


Główny kącik zabaw dla maluchów
Niewielka przestrzeń, ale dzieciom podoba się!
Stolik jak z lasu krasnoludków
Kawa smakuje tu znakomicie. Dla dzieci dostępne jest Kindercappuccino, czyli spienione ciepłe mleko podane w filigranowej filiżance (zupełnie jak na przyjęciu dla lalek :)). W menu są proste, ale smaczne dania: sałatki, Flammkuchen, zupy, tosty. Każde danie jako porcja dziecięca - tańsze o połowę. Ciasta też są pyszne, brakowało mi jednak typowo dziecięcych wersji, jak muffinki czy gofry. Można kupić co prawda ryż na mleku z cynamonem lub z domowej roboty marmoladą, ale jak się pewnie domyślacie - mój Synek wolałby właśnie muffinki :)


Kawa dla mamy...


i dla Synka
Sama kawiarnia ma miły, harmonijny wystrój, obsługa jest bardzo życzliwa i szczerze uśmiechnięta. A więc mimo pewnych braków, polecam Wam Café Glückskind na spokojne, jesienne popołudnie lub smaczny, rodzinny brunch. W damskiej toalecie dostępny jest przewijak, a w samej kawiarni jest wystarczająco dużo miejsca na spacerówki.


Cafe Glückskind
Seeriederstraße 9
81675 München

www.cafe-glueckskind.de
Godz. otwarcia
wt. - ndz. 9.00 - 19.00
pn. nieczynne

2 komentarze:

  1. nic tylko do Monachium! u nas dziecko szcześcia ma do dyspozycji lasy, lasy, lasy... ale kawy nie podają...

    OdpowiedzUsuń
  2. A lasy to przecież najlepszy plac zabaw! Kawę można wziąć ze sobą w termosie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)