sobota, 16 marca 2013

Dla mam to, co najlepsze - o serwisie Mothers Finest

Kto sam tego nie przeżył, temu trudno to zrozumieć - jak w poporodowym wirze znaleźć czas na inne rzeczy niż opieka nad dzieckiem? Mam na myśli nie tylko sprzątanie, pranie, prasowanie, ale również czynności których pominąć nie można, mianowicie gotowanie i jedzenie... Bezdzietni lub nawet ci, którzy jakiś czas temu wychowali swoje maluchy, patrzą z niedowierzaniem na młode mamy, które dopiero koło południa myją zęby, gdzieś o 15.00 zmieniają domową podomkę na codzienne ubranie, a ok. 18.00 mają chwilę, żeby w biegu coś przekąsić. 

Wiem, o czym mówię, bo przy moim pierwszym Synku było ze mną podobnie... Od niedawna Synków jest dwóch, a ja od 6 rano na nogach, bo starszy budzi się wcześnie i oczekuje swojego porannego musli TYLKO od mamy ("Tata - nein, Mama - ja!"). No i mama, żeby nie słuchać szlochów i nie wybudzić ze smacznego snu młodszego Synka, wstaje nieprzytomna z łóżka i jak w transie wykonuje codzienne czynności. Jednak mimo podwójnych obowiązków, zęby udaje mi się umyć zaraz po śniadaniu, czyli już ok. 7-8 rano. Ten poranny rytm spowodowany jest konkretnymi obowiązkami, mającymi określoną porę. Dzięki nim dzień ma stabilne ramy i łatwiej się po prostu zorganizować. Mimo to jest kilka spraw, których jeszcze nie ogarniam: przede wszystkim codzienne gotowanie zdrowych i smacznych posiłków dla całej rodziny!

Nie oszukujmy się, nigdy nie byłam świetną kucharką... Lubię gotować, ale efekty mojej pracy są różne. Teraz w połogu i przy zwiększonym zapotrzebowaniu na energię, czuję, że powinnam zwracać szczególną uwagę na to, co zjadam i czym karmię rodzinę. Marzy mi się, żeby chociaż 1-2 razy w tygodniu mieć gotowe, ale za to zdrowe i smaczne danie, dające przyjemne uczucie sytości, ale i dobrze spełnionego matczynego obowiązku.