piątek, 14 września 2012

Na jagody!

Czy słyszeliście już o dziecięcych kawiarenkach umieszczonych przy szeroko ciągnących się polach jagód i truskawek, gdzie można nie tylko samemu pozrywać świeże owoce prosto z krzaczka, ale również wypić kawę, zjeść pizzę, pogrillować albo wypić owocową caipirinhę? Ja dopiero pod koniec sezonu odwiedziłam takie miejsce i przyznaję, że jestem pod wrażeniem! I szkoda, że ominął mnie sezon malinowo-truskawkowy, ale cieszę się, że załapałam się chociaż na jagódki :)



Mam na myśli tzw. BeerenCafés, należące do rolniczej rodziny Hofreiter. To właśnie jeden z Hofreiterów wpadł już w latach 70-tych na pomysł zorganizowania samodzielnego zbierania owoców przez konsumenta docelowego, bez pośredników, transportu, wspomagających instytucji. Obecnie pomysł ten został przez kolejnych członków rodziny rozbudowany, a wokół pól owocowych istnieje cała infrastruktura rozrywkowa, oferująca masę wydarzeń, spotkań, eventów, zachęcających całe rodziny do korzystania z dóbr natury. 


Największą popularnością cieszą się właśnie wyżej wspomniane kawiarenki owocowe, zaprojektowane specjalnie z myślą o całych rodzinach, a przede wszystkim o dzieciach. Maluchy tutaj nie będą się nudzić! Mają do wyboru zadaszoną piaskownicę, pompę z wodą, labirynt z wąskich ścieżek otoczonych plantacją kukurydzy, huśtawki, bujawki, hamaki, wygodne ławki do siedzenia lub takie z poduchami, po których można skakać oraz ognisko, na którym można sobie upiec świeży chlebek. Dzieci będą zachwycone możliwością podkarmienia kilku kóz i świnek, zjedzenia pysznych jagodowych lodów lub placka z truskawkami albo zaproszenia przyjaciół na wspólne świętowanie urodzin.








Również dorośli znajdą tu coś dla siebie - na zgłodniałych czeka menu podobne do tych z ogródków piwnych, poszerzone o pizzę i owocowo-deserowe smakołyki (mojej słowiańskiej duszy zabrakło tylko pierogów z jagodami ;)). Można rozsiąść się wygodnie przy zacienionych stołach i zanurzyć się w rozmowie lub wybrać się na aktywne zrywanie owoców - albo do buzi, albo do koszyka ;) Dla mniej pracowitych istnieje możliwość zakupu jagódek i zabrania ich do domu.



Naprawdę miła atmosfera i super popołudnie dla całej rodziny! Smaku dodaje fakt, że kawiarnie otwarte są tylko w sezonie, czyli od początku czerwca do pierwszych dni września. W tym roku wyjątkowo przedłużono ich działanie - możecie odwiedzić kawiarnie tylko do 23 września 2012, w godz. od 10.00 do 20.00. Najbardziej opłaca się tam wybrać przy ładnej pogodzie, bo gdy pada lub mocno wieje frajda jest raczej ograniczona - mam nadzieję, że w najbliższych dniach jednak się trochę rozpogodzi...

Owocowych pól jest całkiem sporo i większość położona jest na obrzeżach miasta. Samych kawiarek na terenie Monachium jest trzy: w Lochhausen, Johanneskirchen oraz Feldmoching. TU znajdziecie dokładny opis oraz dojazd do poszczególnych lokalizacji. Ja odwiedziłam do tej pory punkty w Johanneskirchen oraz w Feldmoching - z tych miejsc zdecydowanie wolę to pierwsze, bo jest bardziej przytulne i przyjemniej urządzone. Ale i ta kawiarenka w Feldmoching ma swoje zalety :)


Więcej informacji na temat owocowych pól i kawiarenek oraz zdjęcia: www.hofreiter.de

Uwaga! W 2013 roku kawiarenki czynne są od 24.05. do 15.09. 
Godz. otwarcia:
ndz. - czw.: 10.00 - 19.30
pt. - sb.: 10.00 - 20.00




3 komentarze:

  1. Czy na tych plantacjach pojawi się też żurawina? Albo czy znacie miejsca w okolicy Monachium, gdzie będzie można kupić te owoce w rozsądnej cenie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam tam tylko truskawki, maliny, jagody, porzeczki i jeżyny.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)