czwartek, 9 lutego 2012

Za oknem zima, co robić z dzieckiem? ELKI zaprasza!

Za oknem nadal mrozy, biało i zimny wiatr. I co tu robić z Synkiem, któremu już trochę nudzi się w domu z mamą? Trzeba poszukać jakiegoś miejsca, gdzie można miło spędzić czas, a przy okazji mieć motywację, żeby wyjść z domu :)

Przejrzałam magazyn "Kidsgo", który często mnie w takich sytuacjach inspiruje, i znalazłam ofertę otwartego spotkania dla rodziców z dziećmi w centrum ELKI (Eltern-Kind-Zentrum) w pobliżu Kurfürstenplatz (Schwabing). Zapakowałam Synka w wózek i wybraliśmy się na poszukiwanie przygód!

Byliśmy jednymi z pierwszych gości, więc na początku mieliśmy pomieszczenie praktycznie tylko dla siebie. Centrum oferuje do zabawy dwie sale (jedna z nich przez większą część spotkania była zajęta przez francuskojęzyczną grupę zabawową), wypełnione klockami, książeczkami, zabawkami, zjeżdżalnią, wózkami dla lalek itp. Bawią się dzieci w różnym wieku, chociaż te najmłodsze głównie towarzyszą starszemu rodzeństwu, które korzysta z wszystkich sprzętów i udogodnień. Niemowlęta raczej nie znajdą tu "błogiego" kącika przeznaczonego tylko dla nich, bo innych dzieci generalnie jest wszędzie pełno ;) Nie jest to zarzut, bo maluszki zadowolą się bliskością mamy i jakąś niewielką atrakcją do obserwowania/ dotykania/ poznawania, ale mimo to szkoda, że nie ma wydzielonego miejsca z jakimiś matami edukacyjnymi, gdzie niemowlęta czułyby się bezpieczniej. Dlatego też polecam to centrum raczej dla dzieci od ok. 6 miesiąca życia, kiedy to maluchy stają się bardziej mobilne i mogą w większym stopniu skorzystać z oferowanych tu atrakcji.

Duża sala w Eltern-Kind-Zentrum w dzielnicy Schwabing



Pomieszczenie obok kącika kawiarnianego również zostało wykorzystane na zabawy
W Centrum panuje miła, przyjacielska atmosfera. Widać, że spotykające się tu mamy (jednak w większości to właśnie mamy) umawiają się, aby wspólnie spędzić czas. Sporo z nich przychodzi z dwójką dzieci, przy czym starsze bawią się samodzielnie, a młodsze podziwiają świat jeszcze z perspektywy dywanu, dzięki czemu mamy mają trochę czasu dla siebie i mogą pozwolić sobie za spokojną wymianę zdań z przyjaciółkami. Słyszałam nawet, jak jedna z mam stwierdziła: "To miejsce lepsze jest nawet niż plac zabaw, nie trzeba biegać za dzieckiem!".

Korzystanie z wszystkich sprzętów jest bezpłatne. Organizator prosi jedynie o niewnoszenie własnego jedzenia i zaprasza do zakupu na miejscu ciasta, napojów, kawy. Brzmi fajnie, ale niestety wykonanie wymagałoby ulepszenia, ponieważ ten kącik jadalny wygląda dosyć mizernie. Znajdują się tam co prawda stoły i małe krzesła, jest również kilka wysokich krzesełek dla dzieci, ale samo podanie jedzenia jest bardzo ubogie i jakieś takie prowizoryczne. Ciasto upieczone na naprędce przez jakąś zabieganą mamę, napoje rozlewane do szklanek z dużych butelek, kawa i herbata z automatu. I wiem, że nie przychodzi się tu do kawiarni, tylko żeby dać dzieciom możliwość swobodnej zabawy, ale byłoby milej, gdyby i rodzic mógł poczuć się jak w kafejce. 

Nic to, najważniejsze, że dzieci czują się tam dobrze, o czym świadczą ich roześmiane i zadowolone buzie. Maluchy wchodzą ze sobą często w interakcję, a poczucie bezpieczeństwa zapewnia im stała obecność rodziców, których widać z każdego kąta sali. Spora przestrzeń, po której można pobiegać i wyszaleć się, jest ciekawym urozmaiceniem dla nierzadko ciasnych i zastawionych meblami salonów domowych. I mimo dosyć chaotycznego zestawienia zabawek i sprzętów dla dzieci, każdy maluch znajdzie dla siebie jakąś atrakcję, którą ze smutkiem będzie opuszczał przy wyjściu do domu: może to będzie wielka zjeżdżalnia, stacja z narzędziami, trampolina, garaż dla samochodów albo po prostu wielkie książki z obrazkami.



Aha, co mi przeszkadzało to fakt, że przewijak ustawiony jest w sali, gdzie bawią się inne dzieci, co dosyć utrudniało mi przewijanie Synka, który koniecznie chciał włączyć się do zabawy i miał gdzieś moje próby założenia mu świeżego pampersa... Wózki z kolei należy zostawić na zewnątrz budynku, który ma kilka zadaszeń, więc w ten sposób można starać się chronić spacerówkę przed ewentualnym deszczem. 

Wózki parkujemy na zewnątrz ELKI
Na co dzień centrum oferuje grupy zabawowe dla różnych grup wiekowych oraz w różnych językach (na razie nie ma jeszcze polskiej grupy), mini-przedszkole, kursy, warsztaty. Nie wiem, jaka jest jakość tego typu spotkań, ale na pewno warto odwiedzić to miejsce podczas otwartych spotkań "kawiarnianych". Mają one miejsce od środy do piątku, w godz. 15.00-18.00.

Eltern-Kind-Zentrum
Nordendstraße 53
80801 Monachium
http://www.elki-schwabing.de

1 komentarz:

  1. Fajnie, dziecko ma się gdzie pobawić i spotkać z dziećmi, bo place zabaw zimą to nie najlepsza opcja, oczywiście mówię o takich na dworze

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)