czwartek, 23 lutego 2012

Pierwsze kroki - pierwsze buty

Synek już jakiś miesiąc temu zaczął stawiać pierwsze samodzielne kroki, dlatego pomyślałam, że już dosyć się nachodził w skarpetkach z ABS-em i najwyższy czas na zakup pierwszych kapci i butów! Zaczęłam rozglądać się za specjalistycznym sklepem z butami dla dzieci, gdzie jest duży wybór i w miarę dobry dojazd oraz, co najważniejsze, gdzie mogę liczyć na profesjonalną obsługę i poradę.

Nie musiałam daleko szukać, ponieważ blisko mojego domu, w dzielnicy Schwabing-West, znajduje się spory obuwniczy sklep, który dysponuje również działem dziecięcym. Firma działa już od 1921r. i szczyci się rodzinną tradycją (zakład prowadzi już trzecie pokolenie założycieli przedsiębiorstwa) oraz fachową obsługą. Do sklepu można łatwo wjechać z ulicy wózkiem, próg nie jest większy niż przy wsiadaniu do tramwaju. W środku, obok stoiska dziecięcego, jest miejsce na spacerówkę, więc nie trzeba się martwić, że komuś się zasłania czy przeszkadza. Asortyment dla najmłodszych nie jest porażająco duży, ale w spokojnej atmosferze można poszukać interesujących nas modeli. Zauważyłam, że bardzo niewielki jest wybór w kapciuchach dla najmłodszych dzieci, czyli rozmiary 18-20, ale to chyba ogólna tendencja. Więcej możliwości mają dzieci o większych stópkach. Ceny obuwia zewnętrznego wahają się w granicach 50-60 euro. Personel pojawił się koło nas dosyć szybko i był pomocny w wyborze butów, podpowiadając odpowiednie rozwiązania.

Schuhe Seidl - sklep z długą tradycją obuwniczą w dzielnicy Schwabing-West 



Zakład posiada również spory dział z obuwiem damskim, takich firm jak Ecco, Think!, Geox, Camper, Clarks, Tamaris, Rieker, a więc i mama ma szansę na wybranie dla siebie jakiejś fajnej, nowej pary butów. Kiedy mama ogląda pantofelki, starsze dziecko może pobujać się na koniku na biegunach, młodsze zająć kolejką z Ikei, składającej się z drucików i przesuwanych po nich kolorowych kuleczek. I to tyle z atrakcji dla maluszków. Podsumowując, w skali od 1 do 5 dałabym 3.


Schuh Seidl
Schleißheimer Str. 200
80797 Monachium 
www.schuh-seidl.com
Godz. otwarcia:
Pn. - pt. 9.00 - 18.30
Sb. 9.30 - 14.00
Sklep prowadzi również sprzedaż internetową.

Kapcie, jakie w tym sklepie kupiliśmy, kosztowały jeśli dobrze pamiętam ok. 15 euro i były przecenione z ok. 23 euro. Niestety na razie nie jestem z nich zbyt zadowolona, bo buty okazały się dla Synka za ciężkie i za twarde, co skutkowało częstymi potknięciami, a nawet upadkami. Może za parę tygodni lepiej się sprawdzą. 
Dlatego też zdecydowałam się na poszukiwanie lekkich, skórzanych papuci, które imitują efekt chodzenia boso - przynajmniej na tym etapie oswajania przez Synka nowej umiejętności. 

Kiedyś koło Parku Olimpijskiego, na zaparkowanej przy ulicy przyczepce, widziałam reklamę sklepu z obuwiem dziecięcym przedstawiającą twarz Pinokia, z której wyrastał wielki, drewniany nos, a na jego końcu znajdował się mały bucik. Obrazek głupi, ale nazwę dzięki temu zapamiętałam: "Bambini-Kinderschuhe". Sklep znajduje się parę minut drogi od Romanplatz (dzielnica Neuhausen-Nymphenburg).

Asortyment jest ogromny i na pewno można znaleźć buty na każdą okazję i na każdy rozmiar. Również mamy znajdą dla siebie kilka propozycji markowych butów, np. kalosze, kozaczki, mokasyny, balerinki i trampki. Niestety wejście do sklepu dla zmotoryzowanych wózkiem jest dosyć uciążliwe - trzeba pokonać dosyć wysoki próg, a i w środku nie ma zbyt wiele miejsca na zaparkowanie spacerówki. Sklep ma dosyć małą powierzchnię, podzieloną na dwa poziomy, a więc i wewnątrz trzeba pokonać kilka schodków. Nie jest to wielki problem, ale zwraca uwagę, że jest to głównie sklep z artykułami dziecięcymi, a tak niedostosowany do potrzeb najmłodszych. Ale są też i dobre strony, np. kosz z zabawkami i książeczkami, żeby umilić dzieciom czas oraz niskie stołeczki do przymierzania butów.

Obsługa miła i fachowa, buty porządnych firm, co ma również przełożenie na ceny. Za nasze skórzane kapcie zapłaciłam aż 30 euro (w poprzedni sklepie podobne kosztowały prawie 40), ale szkoda mi było ciągnąć Synka po jakiś innych sklepach i nie chciałam kupować butów w internecie, gdzie można znaleźć lepsze okazje, ponieważ zależało mi, żeby nam ktoś profesjonalnie wymierzył stopę itp. Nowe kapcie są za to mięciutkie, z ekologicznej skórki, nie spadają i wyglądają super ładnie :)

Wnętrza sklepu Bambini-Kinderschuhe. Kącik dla najmłodszych: kosz pełen zabawek i książeczek
Ponieważ oprócz kapci kupiłam również buty do chodzenia po ulicy (47 euro), zapytałam, czy nie mogłabym dostać jakiejś zniżki. Okazało się, że sklep posiada system rabatowy, przyznający pieczątki za każde wydane 30 euro. Po 10 pieczątkach otrzymuje się zniżkę na następny zakup w wysokości 15 euro, co stanowi mniej więcej 5% wartości dotychczasowo wydanych pieniędzy. Uwaga! Na stronie internetowej sklepu znajdziecie bon o wartości 5 euro - ja nie mam drukarki, więc nie mogłam z niego skorzystać, ale warto się w niego zapatrzeć, wybierając się na zakupy do tej firmy.

BAMBINI-Kinderschuhe
Gassnerstr. 3
80639 Monachium
Godz. otwarcia:
Pn. - pt. 10.00 - 18.00
Sb. 10.00 - 14.00
Sklep nie prowadzi sprzedaży internetowej.

A jak już kupiłam te pierwsze butki, znajoma opowiedziała mi o sklepie w dzielny Laim, w którym zaopatrzyła swojego synka. Podobno jest tak taki zabawkowy ruszający się pies, dzięki którym dzieci siedzą jak urzeczone i pozwalają na wszelkie zabiegi związane ze swoimi stopami! Jak obejrzycie sklepu stronę, to od razu zauważycie różnicę w wystroju, atmosferze, wnętrzach w porównaniu w dwoma wyżej tu opisanymi przedsiębiorstwami. Miejsce to wygląda bardzo przyjemnie, nowocześnie, przestronnie i nie trąci w nim myszką ;) Ciekawe czy ma to odbicie w cenie obuwia. Jeszcze tam nie byłam, ale zdam relację, jeśli nas tam kiedyś poniesie.
Oto namiary:
willibald - Schuhe für Kinder
Willibaldplatz 1
80689 Monachium
www.willibald-kinderschuhe.de
Godz. otwarcia
Pn. - wt. 10.00-13.00, 14.00-18.00
Sb. 10.00 - 13.00

4 komentarze:

  1. Dziekuje za tego posta. Okazal sie bardzo pomocny.Odwiedzilam wszystkie trzy sklepy. W pierwszym kupowalam jakis czas temu buty "wiosenne", wybor nie jest bardzo duzy ale buty calkiem fajne. Obsluga bardzo sympatyczna, fachowa. Dzis wybralysmy sie po zakup sandalkow. Poniewaz do schwabingu mam daleko postanowilam odwiedzic dwa pozostale sklepy. W pierwszym - w Laimie wybor tez nie jst duzy (co mnie juz nie zdziwilo niestety) i ceny sa duza wyzsze niz w pozostalych sklepach (sandalki ok 70 euro, gdy w pozostalych sklepach ok 50),obslugiwala nas bardzo mila pani, upatrzylam sobie jedna pare ale nie bylam do niej calkiem przekonana wiec postanowilam odwiedzic jeszcze trzeci sklep - bambini. Tu wybor jest najwiekszy ale niestety nie dostalysmy odpowiedniego rozmiaru. Mi obsluga niestety nie bardzo podpasowala - sprzedawczyni uparla sie, ze moje dziecko potrzebuje buty ponad centymetr wieksze niz dlugosc stopy (z ta opinia spotkalam sie juz raz w jednym sklepie w Polsce). A kiedy jeszcze chwile zostalysmy w sklepie pani sprzedawczyni zapytala :"Sind sie schon fertig?", na moja odpoweidz, ze tak uslyszalam "Also dann - Tschüss" i pomachala nam na pozegnanie.:-D Tak wiec wrocilysmy do sklepu w Laimie i kupilysmy wczesniej upatrzone buciki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, z obsługą to różnie bywa i trudno przewidzieć na kogo się trafi. Chociaż ogólnie w strefie artykułów dziecięcych uważam, że nie jest najgorzej z jakością usług. Niemcy są w tym obszarze równie wymagający.
      Cieszę się, że nasze doświadczenia przydały się. Przed nami też kupowanie letnich butów, więc postaram się przy okazji odwiedzić jakieś nowe sklepy. Udanego sezonu "sandałkowego"! :)

      Usuń
  2. polecam Deichmann (ja byłam na Kaufingerstr.)...kupiłam pierwsze butki Synkowi z firmy Elefanten - wybór spory a ceny niewysokie - zapłaciłam 19,90 - przecenione z 29,9€

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wskazówkę :) Mój mały Synek będzie nosił buty po swoim bracie, więc przynajmniej w tym temacie mam na razie spokój ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)